Bike Atelier - MTB Maraton Psary
Faza rowerowa trwa. Tym razem mój R. postanowił w końcu pokazać innym, że bawi go jazda na rowerze i że jest to coś co lubi. Po lekkich namowach (których pewnie się wyprze stwierdzając, że to był JEGO pomysł), zapisał się na maraton MTB. Dystans jak na pierwszy start - hobby, wydał się wystarczający (i słusznie). Trasa zróżnicowana o długości ok.26km, głównie łąki i lasy, troszkę pod górę, troszkę w dół. Razem z kumplami startowali jako drużyna więc było poczucie wspólnoty, humor dopisywał wszystkim - no może z wyjątkiem kolegi który skończył wyścig po 2km bo pękł mu łańcuch. Pogoda całkiem dobrze się spisała, niespełna godzinę po starcie zaczęło padać - niby niezbyt mocny deszcz ale dał się odczuć, trasa zrobiła się śliska i błotnista; dla zawodników PRO w sam raz. Cała impreza zorganizowana na prawdę profesjonalnie, z rozmachem i "przytupem". Najważniejsze, że R.zadowolony, czas mile spędzony. Czekam na kolejne rowerowe maratony. Przed startem. Drugi ...