Tatry. Giewont
Bedąc na Sylwestra w Głodówce i robiąc sobie spacer na Halę Kondratową, pojawiła się myśl, aby zarezerwować noclegi w tamtejszym schronisku. I tak też się stało - w lutym zarezerwowaliśmy 10 miejsc, właśnie na ten weekend - od 19 do 21 czerwca. Czas leciał szybko, maj i czerwiec pełne wyjazdów, wydarzeń, ciągle coś... ale na ten wyjazd czekałam z utęsknieniem. Tak dawno nie byłam w Tatrach, górach wysokich; brakowało mi tego. Więc oto w piątek wyskakuję wcześniej z pracy (służbowe spotkanie online kończę już w samochodzie, w drodze) i jedziemy ekipą do Zakopanego. Plan na piątek jest ambitny: dojść do Schroniska na Hali Kondratowej, a potem jeszcze na Giewont na zachód słońca. Ruszamy z Kuźnic niebieskim szlakiem na Halę Kondratową. Dołem mijamy Kalatówki - jest piękna pogoda, choć chmurki na niebie. Schronisko na Hali Kondratowej jest urokliwe, bardzo do mnie przemawia. Ale nie ma czasu - trzeba lecieć do góry! Ruszamy szybkim krokiem, więc zaraz umieram z braku oddechu... ...