Tatry. Szpiglasowy Wierch
Nie miałam większych planów na weekend. Więc gdy E. zapytała czy nie chciałabym wyskoczyć w Tatry, bo ma być dobra pogoda, przyjęłam tą propozycję z dużą radością. A do tego szlaki na których jeszcze nie byłam: albo Szpiglasowy Wierch, albo Przełęcz Krzyżne. Miałam trochę obaw o pogodę, bo tydzień był dosyć chłodny i deszczowy. Ale zaufałam prognozie, że nie będzie padać; no i zapakowałam do plecaka cieplejsze ciuchy i pelerynkę na wszelki wypadek Wyjeżdżamy w sobotę rano, na parking przy Łysej Polanie wjeżdżamy ok 8:30 - Palenica Białczańska już pełna! Zapowiadają się tłumy w górach - pewnie tak jak my poszukiwacze "okienka pogodowego". Ruszamy w porannym słońcu asfaltową drogą do Morskiego Oka. Buu, jak ja nie lubię tej drogi - 9km tuptania jak dla mnie bez większego sensu. Nad stawem tłoczno a widoki piękne jak zawsze. Chwilę się ogarniamy, robimy zdjęcia, i ruszamy (jest 11:30!!) na żółty szlak prowadzący na Szpiglasową Przełęcz; to tzw. Ceprostrada, trasa łatwa, długa, b...