Posty

Podsumowanie Marca 2026

Obraz
Miesiąc minął szybko. Wiosna się zadomowiła, najpierw ciepłem i słońcem, potem chłodem i śniegiem w górach. Ale pączki i pierwsze kolory wiosny to taka duża dawka dobrej energii dla mnie. Każdy pączek i listek mnie cieszy. A wiosenne słońce skłania ku spacerom - Pogoria III w błękicie, jeszcze nie w zieleni. Ale urokliwie. A Las Zagórski rozkwita, pierwsze zawilce i przylaszczki wychylają głowy spod liści. W trzecią niedzielę każdego miesiąca w Dąbrowie Górniczej organizowany jest targ staroci, przy Muzeum Sztygarka. Pierwszy raz miałam okazję się na niego wybrać. Bardzo dużo wystawców, ceny "nie niskie" za ładne rzeczy. Ale są też kartony ze wszystkim, w róźnym stanie, takie "sprzątanie strychu" - można coś upolować. Ja wyszłam z targu z wazonikiem, drewnianymi pisankami i zielonym geranium. Po drodze marzec przyniósł jeszcze spotkania z koleżankami na kawy i spacery, przedoskarowy pokaz animowanych filmów krótkometrażowych - ciekawie.  Byłam też w kinie na filmie ...

Sosnowiec. Pałac Oskara Shoena vel Emmy Schoen vel Franza Schoena

Obraz
Sosnowiec ma dwa Pałace Schoena - bo dwóch braci przemysłowców tu rezydowało. Pierwszy pałac, dobrze znany, na ul.Chemicznej (Pałac Ernsta) - muzeum oraz Pałac Ślubów; drugi pałac, mniej dostępny, na ul. 1 Maja: Pałac Oskara Schoena. I ten właśnie odwiedziłam tym razem. Pałac nosi różne nazwy: Pałac Oskara Shoena, Pałac Franza Schoena; a obecnie nazywa się go Pałacem Emmy. Była ona żoną Franza, jej imie wybiło się na pierwszy plan, jako że była główną osobą odpowiedzialną za wystrój i wygląd pałacu i przylegających do niego ogrodów. Zwiedzanie zorganizowane było przez Pałac Schoena Muzeum w Sosnowcu. Gmach  był przez prawie 100 lat siedzibą Sądu, pod koniec zeszłego roku został przekazany muzeum.  Ja miałam okazję być tu kilka lat wcześniej, również na okazjonalnym zwiedzaniu (post  tutaj ).  W środowe południe podjeżdżam wiec z koleżanką pod gmaszysko, trochę piękne a trochę straszne. W holu zebrała się grupa i pani przewodnik rozpoczyna opowieść o tym miejscu, jego...

Tatry. Dolina Kościeliska, Smreczyński Staw

Obraz
 Dzień Kobiet EKK po raz kolejny w górskiej odsłonie; ponieważ to ja go organizowałam to pozwoliłam sobie wybrać miejsce które mi odpowiada. Nocujemy w urokliwej Truchanówce , znanej mi dobrze; coraz tu ciekawiej pod kątem atrakcji (balia, taras), wciąż tatrzańsko - klimatycznie. Sobota wita nas pięknym słońcem i bezchmurnym niebiem. Ponieważ grupa (11 kobiet) jest zróżnicowana, wybieramy spokojny spacer Doliną Kościeliską do Schroniska PTTK Ornak. Idzie się bardzo przyjemnie, choć trzeba uważać pod nogi, miejscami wciąż lód i ślisko. Na Polanie Ornaczańskiej podziwiamy piękną, zimową panoramę szczytów Tatr Zachodnich - Bystra i Błyszcz na centralnym planie. Pod schroniskiem tłumy ludzi, ale gdy siedzi się na dworze twarzą w stronę gór. to można o tym zapomnieć na chwilę. Ponieważ godzina jest wczesna, dzień piękny, postanawiamy podejść sobie jeszcze nad Smreczyński Staw. Tutaj bez raczków ani rusz - lodowisko na szlaku. Ale u celu widoki cudne! Tym razem nad białą taflą zamarzniet...

Podsumowanie Lutego 2026

Obraz
 Luty był kolejnym miesiącem spokojnym, ba! wręcz leniwym! Trochę było spacerów w zimowej odsłonie z mrozem na policzkach. Były też zachwyty rękodziełem mojej Siostrzenicy oraz mojej Siostry. Zdolniachy, nie ma co! Jeśli zaś chodzi o spotkania towarzyskie, to wyjątkowo, byłam na dyskotece (!!) z koleżankami z zajęć Fitnes...To nie mój styl zabway ale było miło. Rajzefiber w Katowicach ma ciekawe malunki na ścianach.  I było też oczywiście spotkanie z moimi najlepszymi przyjaciółkami. Lotusowy sernik rządzi. Luty kończy się zapowiedzią wiosny. Nadzieją.