Posty

Tatry. Gorczkowe Czuby, Kasprowy Wierch

Obraz
 W sobotę zaplanowaliśmy wyprawę na Kasprowy Wierch, idąc przez Goryczkowe Czuby. To jedna z grani, którą jeszcze nie szłam, więc bardzo mi się ten pomysł podobał. Prognoza pogody na sobotę była "taka sobie" - zapowiadano opady, co w górach może znaczyć albo deszczyk, albo srogą burzę. Więc trochę było niepewności, czy jest sens się pchać na grań i narażać na pioruny, albo iść w mokrych butach... Ale ostatecznie poranek był nie najgorszy, niebo nie było zasnute ciężkimi chmurami, co dawało jakąś nadzieję. Idziemy. Ruszamy z Hali Kondratowej zielonym szlakiem na Przełęcz pod Kopą Kondracką. Szlak pnie się mocno pod górę, więc idę, staję, łapię oddech, idę dalej. A im wyżej, tym lepsze widoki. Rycerz wciąż śpi na horyzoncie. Na przełączy zasłużona przerwa. I dalej, w stronę Suchej Kopy. Gdy pokonujemy jej grzbiet, roztacza się przed nami piękna panorama! Widzimy wężykowaty szlak wzdłuż kolejnych, zielonych zboczy - zachwyca mnie ogromnie! I choć ogólnie jest dosyć dużo ludzi wę...

Tatry. Giewont

Obraz
 Bedąc na Sylwestra w Głodówce i robiąc sobie spacer na Halę Kondratową, pojawiła się myśl, aby zarezerwować noclegi w tamtejszym schronisku. I tak też się stało - w lutym zarezerwowaliśmy 10 miejsc, właśnie na ten weekend - od 19 do 21 czerwca. Czas leciał szybko, maj i czerwiec pełne wyjazdów, wydarzeń, ciągle coś... ale na ten wyjazd czekałam z utęsknieniem. Tak dawno nie byłam w Tatrach, górach wysokich; brakowało mi tego. Więc oto w piątek wyskakuję wcześniej z pracy (służbowe spotkanie online kończę już w samochodzie, w drodze) i jedziemy ekipą do Zakopanego. Plan na piątek jest ambitny: dojść do Schroniska na Hali Kondratowej, a potem jeszcze na Giewont na zachód słońca.  Ruszamy z Kuźnic niebieskim szlakiem na Halę Kondratową. Dołem mijamy Kalatówki - jest piękna pogoda, choć chmurki na niebie. Schronisko na Hali Kondratowej jest urokliwe, bardzo do mnie przemawia. Ale nie ma czasu - trzeba lecieć do góry! Ruszamy szybkim krokiem, więc zaraz umieram z braku oddechu... ...

Wielka Brytania. Londyn

Obraz
 Wyjazd służbowy do Londynu, na jednodniowe warsztaty. Nie było za wiele czasu na zwiedzanie, więc łapałam chwile i momenty w locie. Na przykład ciekawy dworzec kolejowy Liverpool Street (szybkie zdjęcie w drodze do metra), urokliwa kamienica koło biura, albo widok z hotelowego okna na rzędy szeregowych mieszkań, tak znanych z brytyjskich filmów A skoro był wyjazd służbowy, to najczęściej towarzyszyły mi biurowce i nowoczesne budownictwo. Po pracy, udało mi sie raz wyskoczyć na spacer nad Tamizę, w okolicach mostu Hammersmith Bridge. W późno-popołudniowym słońcu i przy dużym zachmurzeniu widoki takie sobie, ale spacer był bardzo przyjemny wzdłuż rzeki. Przy nadbrzeżu natrafiłam na taką rzeźbę, zwróciła moją uwagę, przypominając swoją pozą figury ze statków (galiony). Według google, to " Figurehead" autorstwa Ricka Kirby'ego. A gdy na chwilę zeszłam z nadbrzeża, ukazała mi się taka urokliwa uliczka w wiktoriańskim stylu. Niestety, to wszystkie smaczki tej krótkiej, londyńs...

Słowenia. Bovec. Rowerowo

Obraz
 Boże Ciało w tym roku postanowiliśmy wykorzystać na grupowy wypad na Słowenię. Plany były ambitne - Mangart, ferrata. Jednakże pogoda, zarówno krótkoterminowa (prognozowane deszcze) jak i długoterminowa (przedłużające się wiosenne zimno i śniegi), sprawiły że nasz plan nie wypalił - droga na Mangart okazała się zamknięta, a właśnie w czerwcu ją zwykle otwierają. Ale po kolei... Świąteczny czwartek, od wczesnego poranka, spędzamy w podróży - to ok. 8 godzin jazdy samochodem.  Po drodze piękna pogoda, ciepło, słońce... może jednak deszczowe prognozy się nie sprawdzą? Po przyjeździe do Boveca (nasza miejscówka to  https://hostelsocarocks.com/en/, polecam!) chcemy wykorzystać piękną pogodę i rowery elektryczne wypożyczone przez znajomych - jedziemy na krótką wycieczkę! Od początku widoki nam zapierają dech - zieleń traw i wzgórz na tle błękitnego, bezchmurnego nieba! Oczywiście, niepomni wskazówek od znajomych, wybieramy swoją trasę, w efekcie czego błądzimy, przepychamy row...