Posty

Beskid Żywiecki. Pilsko

Obraz
 Zimowy spacer na Pilsko to świetny pomysł jeśli w prognozie pogody zapowiada się bezchumrne niebo albo dobra widoczność. Tak było tym razem: w prognozie słońce i lekki mrozik. Idealnie. Ponieważ w górach śniegu sporo, wybieramy najkrótszą i najprostszą trasę - z Przełęczy Glinne szlakiem czerwonym i niebieskim. Szłam już tędy w zimowej odsłonie (pamiętne błoto opisane tutaj  ) ale tym razem było dużo przyjemniej. Bez błota, mniej ślisko (chociaż ja w miniraczkach) i dużo mniej ludzi.  Najlepsza część szlaku zaczyna się gdy pośród drzew można zobaczyć Diablak jak się odwrócę. Tym razem pięknie się prezentował, zasnuty u podstaw grubą warstwą chmur. A im wyżej tym więcej słońca odbijającego się od śnieżnych połaci. I przyroda przystrojona śniegiem i szronem. Gdy już wyciągamy się, sapiąc (ale nie najgorzej, bo ostatnio lubię chodzić wolno, spokojnie), na tereny bez drzew i krzewinek (schowane pod śniegiem) - widoki zapierają dech! tajemnicze mgły spowijające doliny, a na h...

Beskid Śląski. Klimczok

Obraz
 Dzień wolny w Trzech Króli, więc czemu by nie iść w góry?! Tym razem z kilkoma koleżankami z pracy, więc trasa spacerowa: ani nie długa, ani nie trudna. Spośród kilku propozycji padło na trasę, którą odkryłam w zeszłym roku: z Bystrej na Klimczok. Ruszamy dosyć wcześnie rano, w lekkim mrozie, ale pnąc się pod górę szybko się rozgrzewamy. Na Lanckoronie, przy małym ołtarzu, jest mi już na prawdę dobrze. Na niebie widać poranne słońce, ale niestety przyćmiewają je "baranki". Im wyżej i dalej idziemy, i dalej przez Magurę, las robi się zimowo - bajkowy. Widoki na Skrzyczne też fajne.   Radośnie siadamy w schronisku aby się ogrzać i odpocząć przed "atakiem szczytowym". Zakładamy raczki i ruszamy pod górkę, wyślizganą przez wszystkich zjeźdżających na jabłuszkach, hihihi! I tak oto Trzy Królowe zdobywają tron na Klimczoku. Schodzimy z powrotem w stronę schroniska i odbijamy na niebieski szlak. Początkowo zachwyca nas swoja urokliwą, zimową odsłoną. Pięknie tu. Dalej się...

Tatry. Kalatówki, Hala Kondratowa

Obraz
 W Sylwestra chcieliśmy zrobić krótki spacer, by zostawić siły na nocną zabawę. Wybraliśmy trasę do Schroniska PTTK na Hali Kondratowej, bo chcieliśmy je zobaczyć po remoncie. Trochę obawialiśmy się tłumów ludzi, bo to popularna, spacerowa trasa. Ale kto nie ryzykuje... Ruszamy z Kuźnic, w sypiącym śniegu, zasłaniającym widoki. Ale ludzi nie ma tak dużo dzięki temu. Biały puch pięknie przystroił świat, zmiękczył i otulił. Idziemy Drogą Brata Alberta (niebieski szlak). Czapy śniegu spadają z drzew przy mocniejszych podmuchach wiatru. Dochodzimy do Hotelu Górskiego na Kalatówkach, widoki skąpe bo cały czas sypie. Pora na grzane wino aby ciepło szybciej rozlało się po ciele. Na Kalatówkach moję uwagę przykuwają obrazy malowane na szkle. Lubię ten styl, tak rzadko spotykany, według mnie bardzo ekspresyjny. Kolędnicy w baśniowych górach - cudo. Ale cel naszej wędrówki wciąż przed nami - ruszamy dalej niebieskim szlakiem w stronę Hali Kondratowej. Przebijamy się przez zimowy, magiczny la...

Tatry. Morskie Oko, Roztoka

Obraz
 Kolejny raz spędzam sylwestrowy czas pod Tatrami, w schronisku Głodówka , w małym, kameralnym gronie przyjaciół. To już czwarty raz, bo bardzo nam wszystkim odpowiada klimat tego miejsca, luźna atomsfera, no i oczywiście możliwości wypraw w góry.  Końcówka grudnia 2025 okazała się typowo zimowa - intensywne opady śniegu, mroźno i wietrznie. Wymusiło to na nas zmianę planów na górskie wycieczki, rozsądek wziął górę nad gorącym sercem. Więc zamiast do Piątki, maszerujemy nad Morskie Oko. Jest mroźno (ok.-8/-10 stopni Celsjusza), chwilami wieje mocniej i prószy śnieg. Wiem, że z zachwycających widoków nici, ale i tak się cieszę, bo dawno nie byłam nad MOKiem zimą. Ludzi tak przeciętnie, nie przeszkadzają mi. Jest dobrze. Pierwszy przystanek - Wodogrzmoty Mickiewicza. Gdzieniegdzie pojawiają się zamglone widoki w szarości śnieżnego nieba. Podobnie jest nad Morskim Okiem. Słońce próbuje się przebić przez grube chmury, choć wieje, to chmury siedzą ciasno między szczytami. Trochę ba...