Posty

Tatry. Krzyżne

Obraz
 Planowaliśmy z ekipą wypad w Izery, aby posmakować sudeckiej jesieni. Ale prognozy pogody nie były przyjazne. Więc co zrobić? Zmiana planów! Spontaniczny wypad w Tatry. Krzyżne i nocleg w schronisku w 5-tce. Trochę się wahałam... obawiałam się pogody i wędrówki z ciężkim plecakiem. Ale ostatecznie "carpe diem" zwyciężyło. W piątkowe popołudnie dojeżdżamy do parkingu w Palenicy Białczańskiej i ruszamy z plecakami asfaltem do Wodogrzmotów Mickiewicza - jakoś szybko nam idzie, 35minut! A potem skręcamy na zielony szlak Doliną Roztoki. Słońce szybko się chowa za szczytami i zaczyna się robić szarówka. Ale dzielnie idziemy.  Aż do momentu aż mija nas quad - wiadomo, transport do "5-tki". O dziwo, quad zatrzymuje przy nas i młoda kobieta pyta czy chcemy podwózkę. Czy chcemy?? Jasne!! Ładujemy się na pakę i ruszamy z Marychną Krzeptowską, jedną z kierowniczek schroniska. WOW!! Jazda quadem to niesamowite przeżycie (w dodatku bez świateł bo się zepsuły) - pokonywanie kamie...

Tatry Słowackie. Sławkowski Szczyt

Obraz
 W zeszłym roku jesienią wyprawa na Sławkowski Szczyt zakończyła się odwrotem - góra pozostała niezdobyta. Wówczas przesunęliśmy kolejną wyprawę na wiosnę/lato tego roku. Ostatecznie udało się teraz, jesienią. Prognozy były dobre, choć w wyższych partiach Tatr leży już śnieg; ale zapowiadało się słonecznie i w miarę ciepło.  Ruszamy z Novej Leśnej tzw. "elektricką" do Starego Smokowca. Panorama na Tatry Słowackie daje nam dużą dawkę energii. W Starym Smokowcu zaczynamy wędrówkę niebieskim szlakiem. Początkowo łagodnie, ale za chwilę robi się już "pod górkę" i kamieniście. Znam tą trasę, więc nie jestem zaskoczona. Spokojnie idę i pokonuję kolejne kamienne stopnie, po drodze ściągając kolejne warstwy ubrania bo im dalej w dzień, tym cieplej (plus trud wędrówki).  Jesienne lasy złocą się i czerwienią. Jestem pełna zachwytu nad cudowną pogodą. Teraz patrzę na zdjęcia z 2025 z tych samych miejsc i nie moge uwierzyć że zrobiono je tylko dwa tygodnie później. Dochodzimy n...

Wrzesień - podsumowanie

Obraz
 Wrzesień zleciał za szybko.  Zaczął się corocznym Poland Business Runem - tym razem w wersji virtualnej. Zadowolona jestem bo czas wypadł całkiem dobrze! Starałam się wykorzystać jeszcze słońce na spacery; w ciągu dnia cieżko było czasem pogodzić to z pracą, zaś wieczory dosyć chłodne już. Ale były piękne chwile. Wieczorne mgły zapowiadające chłodną noc - magia... I jak zwykle przy zmianie temperatur, gdy robi się zimniej, budzi się mój zew słodkości. Tym razem tarta śliwkowa i Biscoff-rollsy. Mniam! Dużo wieczorów spędziłam pod kocem, z włączoną "farelką" i kotem - przytulasem, książką lub serialem. Takie chwile też dobre.

Chechło Nakło - zatopiona kopalnia "Bibiela"

Obraz
 W ostatnich promieniach letniego słońca wyskoczyłam jeszcze na rowerową wycieczką - choć de facto traktowałam sezon jako zamknięty. Ale jak jest okazja to trzeba korzystać! Razem z B ruszamy znad jeziora Chechło - Nakło w las. Przyjemnie, spokojnie, ciepło. Dojeżdżamy aż do zatopionej Kopalni "Bibiela" na Pasiekach. Ciekawe miejsce, kilka ruin budynków wziętych w posiadanie przez przyrodę, kilka jeziorek tam gdzie woda zalała wyrobiska; ładnie, ale z tego co mówiła koleżanka, tym razem wody mało więc i efekt mniej imponujący. Wycieczka rowerowa bardzo przyjemna, słońce i błękit nieba dodało kolorów powoli gasnącej zieleni.

Beskid Mały. Leskowiec

Obraz
 Weekend wreszcie zapowiadał się ciepło i słonecznie. Więc w góry! Jedziemy w Beskid Mały na Leskowiec. Byłam tu co najmniej dwa razy. Ale tym razem postanowiłam wypróbować inną trasę - od Targoszowa. I był to świetny wybór, bo szlaki puste, a równocześnie bardzo przyjemne do wędrowania. Parkujemy auto przy drodze na leśnym parkingu koło przystanku Targoszów Wieczorki. Stąd ruszamy zielonym szlakiem przez gęsty, wilgotny las (oczywiście sezon grzybiarzy w pełni - grzybów mniej). Na chwilę wychodzimy na małą osadę, by znowu schować się w lesie - ach, ale ci ludzie mają tu piękne widoki! Szlak jest baordzo przyjemny, las zielony, błękitne niebo - dobrze mi tu. Szukamy też grzybów - na początek kilka maślaczków ląduje w naszych siatkach. A foto - grzybobranie zwyciężają pełne energii muchomory. Zielonym szlakiem docieramy na Skrzyżowanie pod Smrekowicą. Stąd już idziemy grzbietem, czerwono - niebieskim szlakiem na Leskowiec. Ludzi tu już więcej, ale idzie nam się bardzo miło. Na Lasko...