Pustynia Błędowska
Z koleżankami z pracy postanowiłyśmy wybrać się na popracowy spacer po Pustyni Błędowskiej. Po kilku dniach upałów, poranek był pochmurny, ale wraz z rozwojem dnia, słońce znowu wzięło niebo w swoje panowanie i w towarzystwie białych bałwanów chmur dało ciepło i dobry nastrój. Popołudnie zapowiadało się więc optymistycznie, Spotykamy się na punkcie widokowym Czubatka w Kluczach, skąd dobrze widać południową część pustyni. Zanim ruszymy na spacer, trzeba się posilić - klasyczne zapieksy plus Lotovel Pomelo (0%) - prosto i pysznie! Ruszamy w kierunku pierwszej atrakcji, czyli kluczewskich stawików. Najpierw Staw Zielony - faktycznie, lustrzane odbicie potęguje zielenistość tego miejsca. A mnie zastanawia jak tu jest jesienią, pewnie pięknie... Przechodzimy na Staw Czerwony - też ładny, choć ukryty w cieniu nie jest już tak efektowny. Zawracamy więc i idziemy na pustynię. Tu słońce powoli zmierza w stronę horyzontu, złocąc wszystko swymi promieniami. Fajnie tak iść boso. Podziwiając ...