Beskid Śląski. Grabowa
Choć ostatnie dni były chłodne i deszczowe, miałam chrapkę na spacer w góry. Więc postanowiłam zaryzykować - napakowałam do plecaka ubrań na każdą pogodę - jadę! Coraz trudniej wybrać trasę, bo większość już przedeptanych - wybierałam więc z tych ulubionych i padło na Grabową. Ruszamy z B. z Brennej Leśnicy (koło stacji paliw Crab) czarnym szlakiem. Oczywiście od razu pod górę, idziemy spokojnie przez las, podziwiając soczystą zieloność wiosny. Gdy wyszłyśmy na Horzelicę i dalej na Stary Groń, wędrówka zrobiła się przyjemnym spacerem z podziwianiem widoków. Choć niebo pełne szarych chmur, to panoramy wciąż piękne. Idziemy do Chaty Grabowej na przerwę - placki ziemniaczane z blachy bardzo dobre, ale nic nie pokona rogali z jagodami - rewelacja! Z pełnymi brzuchami wchodzimy na Grabową, i dalej czerwonym szlakiem w stronę Kotarza. Polana na Hali Jaworowej aż się prosi o kocyk i lenistwo - ale to jak będzie cieplej. Teraz schodzimy niebieskim szlakiem w stronę Brennej, po...