Słowenia. Bovec. Rowerowo
Boże Ciało w tym roku postanowiliśmy wykorzystać na grupowy wypad na Słowenię. Plany były ambitne - Mangart, ferrata. Jednakże pogoda, zarówno krótkoterminowa (prognozowane deszcze) jak i długoterminowa (przedłużające się wiosenne zimno i śniegi), sprawiły że nasz plan nie wypalił - droga na Mangart okazała się zamknięta, a właśnie w czerwcu ją zwykle otwierają. Ale po kolei... Świąteczny czwartek, od wczesnego poranka, spędzamy w podróży - to ok. 8 godzin jazdy samochodem. Po drodze piękna pogoda, ciepło, słońce... może jednak deszczowe prognozy się nie sprawdzą? Po przyjeździe do Boveca (nasza miejscówka to https://hostelsocarocks.com/en/, polecam!) chcemy wykorzystać piękną pogodę i rowery elektryczne wypożyczone przez znajomych - jedziemy na krótką wycieczkę! Od początku widoki nam zapierają dech - zieleń traw i wzgórz na tle błękitnego, bezchmurnego nieba! Oczywiście, niepomni wskazówek od znajomych, wybieramy swoją trasę, w efekcie czego błądzimy, przepychamy row...