Camporosso wieczorową porą
Dzień mijał nam szybko, wieczór sprzyjał relaksowi i odpoczynkowi. Ja wybrałam się na spacer do miasteczka - urocze małe uliczki, stare domki; a na wzgórzu nowe apartamenty w alpejskim stylu. Ładne iluminacje i biel śniegu nadawały miasteczku bajkowy charakter. Zabytkowe kościółki S.Egidio z XVw i S.Dorotea z Xw. to główne punkty orientacyjne, nie ma tu ryneczku lub skwerku; ot, uliczki, uliczki. Zdjęcia tylko poglądowe, nie oddają pełnego uroku; nie słychać jak śnieg skrzypi pod butami i jaka cisza wokół... W Camporosso jest jedno magiczne miejsce - sklep lub warsztat artystyczny. Zawsze urzeka mnie jego wystrój. W tym roku drewniane anioły w chustach. No i nieodłączny widoczek z klasztorem.