Monte Lussari 2017
Stok narciarski z Mt.Lussari widzieliśmy z okien naszego pokoju. I oczywiście musieliśmy odwiedzić to urocze miejsce. A że jeden dzień był prawie beznarciarski, wybraliśmy się na spacer wokół klasztoru. Niebo zasnuły chmury i przysłoniły szczyty gór, mimo to było pięknie. Mocno wiało, więc spacer zakończyliśmy na gorącej czekoladzie i bombardino.
W ostatni dzień wybraliśmy się tu już na narty - pogoda była piękna, warunki świetne, kilka przejazdów i nogi odmawiały posłuszeństwa; ale radocha zostawała.
Z tyłu, za szczytem, przejeżdżając w stronę Mt.Florianca, takie urocze chatki zasypane śniegiem.
A w schronisku nawet zazdroski w oknach mają lokalny charakter i przedstawiają klasztor.