Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2021

Centuria - Jura Krakowsko-Częstochowska

Obraz
 Z okazji urodzin mojej przyjaciółki Ani wybrałyśmy się na babski weekend do Hotelu Centuria koło Ogrodzieńca. Serdecznie polecam na upalny weekend - piękne miejsce zatopione w okolicznej naturze, pełen relaks wśród zieleni. Ja uwielbiam tu bywać, bo klimat spokoju i sielskości oraz przepyszne jedzenie to dla mnie idealny sposób na odpoczynek. Ale nie będę się o hotelowych szczegółach rozpisywać, są recenzje na Google i Booking.com.   Wieczór minął na relaksie w spa, pysznej kolacji i długich, nocnych rozmowach o wszystkim. Dobrze tak pobyć, powspierać się, pośmiać i posmucić razem...  Przyjaźń. A po niedzielnym leniwym śniadaniu, spacer po lesie i chłodzenie nóg w lodowatej rzeczce Centuria. A w pobliskim rozlewisku Parzoch, woda krystalicznie czysta więc ławice ryb widać z daleka. Klimatycznie, zielono, bardzo przyjemnie.  

Bory Tucholskie: z wiosłem w dłoni ze Swornychgaci do Drzewicza

Obraz
 Bory Tucholskie to lasy ale też i jeziora. Więc obowiązkowy spływ - niestety nie udało się wypożyczyć kajaków, za to mieliśmy kanadyjki. Wedle zapewnień Pani wypożyczającej sprzęt "trzeba się nieźle postarać aby ją wywrócić" - naszym znajomym udało się już po 200m od ruszenia, szacun! Ruszamy ze Swornychgaci najpierw spokojnie Brdą, leniwie płynącą, niezbyt głęboką. Piękna słoneczna pogoda, ptaki robiące wrzaski w szuwarach, gdzieniegdzie kacze i łabędzie rodzinki, czapla łowiąca ryby. Sielanka. Wypływamy na Jezioro Witoczno i podziwiamy błękit.  Za jeziorem znowu Brda się wije więc jest czas na śmiechy w grupie. W pokręconym Jeziorze Łąckim robimy postój na brzegu na rozprostowanie nóg i chwilę wytchnienia dla rąk.  Potem już tylko przepływamy jezioro do mostu w Drzewiczu i tu kończymy nasze wiosłowanie - 9km w ramionach. Bardzo fajna wycieczka, choć ja nie czuję się na wodzie pewnie i przy najmniejszym bujnięciu łódki serce mi zamierało, a przy zbliżającej się innej ło...

Bory Tucholskie rowerem: Męcikał - Swornegacie

Obraz
 Drugi dzień rowerowych wycieczek. Tym razem naszym celem słynne Swornegacie. Ruszamy z Męcikał w kierunku wsi Czernica, ten odcinek prowadzi drogą asfaltową. Zjeżdżamy na przerwę na plażę przy przesmyku między jeziorami Kosobudno i Dybrzyk. Uroczo, zielono i błękitnie. Koło Restauracji Młyn w Czernicy (gorąco polecam bo kuchnia mistrzowska!!) skręcamy do lasu i teraz w ciszy i zieleni spokojnie sobie pedałujemy. Najpierw szeroką drogą leśną (przeciwpożarową), potem już ścieżką rowerową. Mijamy jezioro Łąckie w miejscowości Drzewicz i pedałujemy dalej przez leśne dukty do Swornychgaci. Zwiedzanie zaczynamy od baru Wagant i smażonej rybki z widokiem na rzekę. Klimat wakacyjny 100%. Lody włoskie przepyszne. Potem odwiedziny w Kaszubskim Domu Rękodzieła Ludowego. Błękitne kaszubskie kwiaty i pamiątki dawnego życia. Powrót tą samą trasą - najkrótsza ze względu na dzieci. O dziwo wraca nam się bardzo dobrze, jakoś szybciej. Łącznie ponad 34km przepedałowane.

Bory Tucholskie rowerem: Męcikał - Zapora

Obraz
 Długi weekend czerwcowy to oczywiście okazja do wyjazdu. W tym roku pierwsza dłuższa, z nadzieją na dobrą pogodę; bo dobre towarzystwo było pewne skoro jechaliśmy naszą "paczką". Wyjazd w środę po pracy, jazda długa bo drogi się dopiero budują. Ale miałam za to okazję podziwiać zachód słońca w kilku odsłonach.  Na miejsce (Męcikał) zajeżdżamy blisko północy i po krótkim śnie i leniwym poranku (czyli koło południa) wybieramy się na pierwszą rowerową wycieczkę, krótką bo zmęczenie plus dzieci. Kierujemy się do Zapory, przez las wzdłuż Brdy. Niestety w tym miejscu las zniszczony wiatrem, cmentarzysko... Nad Zaporą zjadamy obiad, a potem przejeżdżamy przez zaporę i jedziemy sobie dalej przez las. Dojeżdżamy do ścieżki rowerowej wzdłuż drogi prowadzącej z Chojnic do Męcikał. Podobają mi się tutejsze ścieżki rowerowe, oddalone od drogi więc samochody tak nie przeszkadzają i jest dużo przyjemniej; wszystko dobrze oznakowane, aż się miło jedzie. Po drodze wstępujemy zobaczyć pozosta...