Złoty Potok (08/2011)
Wielokrotnie wracając z okolic Częstochowy (dokładnie z Garnka) mówiłam sobie, że musimy się tu zatrzymać - lasy przyciągają jak magnes ale oglądanie z okien samochodu to za mało.
W końcu się udało ... no choć trochę się udało, bo tylko spacer po przypałacowym parku i wizyta w pstrągarni.
Pałac dużo traci z bliska, gdyż jest kompletną ruiną; park za to imponujący, w stylu angielskim, z uroczym stawem, kaczkami i piknikującymi turystami - sielanka.
Za to z pałacem świetnie kontrastuje dworek Krasińskich, bieluteńki, przycupnięty z boku. W środku muzeum artysty.
Na pewno będę chciała tu wrócić, bo godzinny spacer to tylko "aperitif".
Polecam pstrągi z jednej z pierwszych w Europie pstrągarni - zainteresowanym podrzucę przepis mojego Męża - palce lizać :).
...mały bonus - na niewielu zdjęciach che się oglądać, ale to jest ok: