Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2013

18*2 (28-02-2013)

Obraz
Dzis moja podwójna osiemnastka :). Chłopaki napisali dla mni e życzenia: Kochana Mamo! kocham cie mocno, rano i porą nocną. Gdy chodzę do szkoły bez ciebie mam doły. Jak dzionek ustaje buziaka na noc mi dajesz. Kolejny roczek dostałaś którego jeszcze nie miałaś !  

Monte Bondone cz.II - zasypane (02/2013)

Obraz
W czwartek nadeszło załamanie pogody, od rana sypało (za przeproszeniem waliło) śniegiem. Jeździło się marnie bo widoczność słaba; no i spadek formy po Forgalidzie dzień wcześniej. Moje kolana odmówiły posłuszeństwa i po dwóch godzinach jazdy powiedziałam "pas!". Wieczorem (w czwartki) jest nocna jazda, wszyscy się nastawili na jazdę przy lampach ale niestety, odwołali bo nie by ł o warunków. Eh... Jedyny plus to zmiana krajobrazu na bardziej bajkowy. W pi ą tek (to nasz ostatni dzień) było już pogodowo ok, widokowo  jeszcze bardziej ok :). Więc kto mógł jeździł do utraty sił; ja pauzowałam, niestety, starość nie radość i stawy już nie te.... Ale był za to czas na włoską pizze - RE-WE-LA-CJA. Jeśli już jesteśmy przy opadach to dwie rzeczy warte wspomnienia. Taras naszego apartamentu, zasypany na ok 30-40cm z górkami i dołkami, idealna miejsce na schładzanie napoi w lodzie. O ile sople z dachu budynków co jakiś czas były strącane, to balkonami się...

Dolomity Brenta: Folgarida-Marilleva (02/2013)

Obraz
W środę 20 lutego wyjazd na cały dzień w dużym ośrodku Folgarida-Marilleva. Fajnie, bo na ten sam skipass, tylko przejazd busem 5eur od osoby. Więcej info tu : http://www.visittrentino.it/pl/vacanze_a_tema/neve/ski_area/dett/ski-area-folgarida-marilleva   Pogoda dalej nam sprzyjała (+12C). Ośrodek ogromny, oferuje 50 km tras, 24 wyciągi. Wow! Trasy „do wyboru, do koloru”, o przeróżnym stopniu trudności (niebieskie raczej do biegówek bo kijki musiały iść w ruch żeby się przemieszczać, hehehe). Niestety dużo ludzi, jeden z wyciągów powitał nas kolejką na 20min. stania, niczym w Polsce; na szczęście na reszcie wyciągów było ok. Ale co tam, nie ma co narzekać, trzeba znaleźć kawałek stoku dla siebie i dalej w dół! Pojeździliśmy ile sił w nogach; Kamil zdopingowany obecnością kolegi śmigał że chwilami ja miałam problem go dogonić. Trasy bardzo fajne, żeby zjeździć wszystko jeden dzień to mało. Tak więc 6 godzin jazdy pozwoliło nam rozeznać się lekko w trasach miedzy Folgarida a Mari...

Zawody narciarskie Exploteam 2013 (02/2013)

Obraz
W trzecim dniu pobytu zorganizowano nam zawody w zjeździe (slalom). Chłopaki z Exploteamu specjalnie napisali program do automatycznego zliczania czasu i zbudowali bramki z fotokomórką. Kategorie zasadniczo były trzy: mężczyźni, kobiety, dzieci. Trasa wyznaczona na łagodnym stoku bo to przecież zabawa. Każdy miał dwa zjazdy i dawał z siebie wszystko.  Po południu odbyło się uroczyste wręczanie nagród. Można powiedzieć że zawody wygrali wszyscy, duch rywalizacji chyba troszkę przegrał z dobrą zabawą. Dzieciaki dostały puchary oraz medale za I miejsce ex aequo; w kategorii kobiet/mężczyzn przyznano wyróżnienie za najlepszy czas a wszyscy uczestnicy zawodów uhonorowani byli tak samo: dyplomami i medalami. Rozdano też dyplomy w kategorii matek (karmiących i ciężarnych), opiekunek (babć i dziadków) oraz przyszłych narciarzy (czyli 4-6 miesięczne brzdące). Było wesoło i bardzo sympatycznie.  

Monte Bondone cz.I (02/2013)

Obraz
Ośrodek narciarski mieliśmy tuż przy hotelu (co przy drogowych serpentynach było błogosławieństwem), więc za bramą ośrodka zakładało się narty i zjeżdżało pod wyciąg. Juppi!! Pierwszy dzień lekki szok bo dużo ludzi: ale to była niedziela a w poniedziałek Włosi wrócili do pracy a na stoku zostali głównie turyści z Polski i Czech. Więc było „lajtowo”, bez kolejek do wyciągów. Trasy szerokie, zróżnicowane i bardzo przyjemne. W 3 dni udało nam się z naszym 7,5-latkiem przejechać prawie wszystkie. Młody robi postępy i coraz mniej strachu, coraz więcej pewności siebie; aż serce rośnie! Do tego piękna, słoneczna pogoda, temperatura między +1 a nawet +8C, bezwietrznie. IDEALNIE!! O dziwo dodatnia temperatura nie miała najmniejszego wpływu na śnieg i warunki narciarskie, jak Włosi to robią pozostaje dla mnie tajemnicą.  Widoki świetne, zdjęcia nie oddają tego ogromu, przestrzeni i piękna.Miałam ze sobą tylko kompakta bo tak wygodniej, zdjęcia trochę robione „na ślepo” bo nic na wyświe...

Narty 2013 z Exploteamem – przygoda się zaczyna (02/2013)

Obraz
To już nasz drugi wyjazd z Exploteamem na narciarskie szaleństwo. Exploteam to grupa znajomych którzy pasję do gór, aktywnego wypoczynku i wysiłku połączyli z drobną formą biznesu. Więcej tu: http://www.exploteam.pl/   Już jesienią 2012 było wiadomo gdzie jedziemy, kiedy, jakie trasy. Do połowy lutego 2013 zajęliśmy się więc tylko planowaniem co będzie nam potrzebne oraz dogrywaniem szczegółów. 16-ego lutego pobudka w środku nocy i wyjazd w kierunku Trento (Trydent, Włochy). Przygoda się zaczyna !   Kto mnie zna to wie jak nie lubię podróżować – ogromny stres czy wszystko się uda czy będą niezaplanowane (czyt.: niemiłe) niespodzianki; a tak na prawdę wiele nie zależy od ciebie i to jest chyba najgorsze dla mnie. Ale co zrobić, inaczej się nie da. Więc po kilku nieprzespanych nocach w styczniu (bo ja przeżywam z wyprzedzeniem, tak że przy wyjeździe jestem już pogodzona z losem i w miarę spokojna) wsiadłam na tylne siedzenie pasażera bez marudzenia. 14 godzin jazdy (z p...

150 Rocznica Powstania Styczniowego (02/2013)

Obraz
W ostatnią sobotę, tj. 9 lutego zorganizowano w Sosnowcu inscenizację dotyczącą Powstania Styczniowego:  bitwa o dworzec kolei warszawsko – wiedeńskiej. Na początek oczywiście część oficjalna czyli przemówienia prezydenta miasta, posłanki, gości; pieśni w wykonaniu sosnowieckich szkół itp. Wyraz swojemu patriotyzmowi dali także niezawodni kibice Zagłębia S-c wznosząc okrzyki i paląc race a tym samym urozmaicając bełkot oficjeli i skutecznie ich zagłuszając. Potem część najbardziej wyczekiwana czyli walka powstańców z Moskalami. Jako że chcieliśmy pokazać wszystko Młodemu wepchaliśmy się tuż za „dziennikarzy/paparazzi”. Widoki mieliśmy więc dobre. Walkom towarzyszyły wystrzały z broni – głośnej i robiącej mnóstwo dymu. Do tego dwa wystrzały z armatki – niby drobinka takie działko ok.150-200cm długości ale jak „rypło” to aż w uszach dzwoniło!! Młody był lekko wystraszony, ale wytrwał. Oczywiście K osynierzy i powstańcy zdobyli dworzec, nasi górą; Cześć i Chwała Bohaterom!! ...

Wspinaczka - Poziom 450 (02/2013)

Obraz
Latem znajomy wyciągnął nas do Rezerwatu Góra Zborów w Podlesicach i tak się zaczęło. Najpierw z pewną dozą niepewności czy się nadajemy, umiemy i czy to fajne. A potem, nie wiadomo kiedy dokładnie, już jesteś wkręcony, kupujesz sprzęt i na każdym wgłębieniu w skale lub murze sprawdzasz, czy dasz się radę oderwać od ziemi. Nie będę się to rozwodzić nad teorią, ideologią, technikami i całą propagandową otoczką odnośnie wspinaczki; nie znam się po prostu. Dla mnie to na razie fajna forma aktywności ruchowej bo można uprawiać wspinaczkę całą rodziną, czy pod dachem czy w plenerze. Nie trzeba jakichś wielkich wymagań fizycznych, można sobie dobrać drogę do swoich umiejętności. J a tak robię i dlatego mi to sprawia przyjemność. Sprawdzenie siebie i swoich możliwości, czy dam radę... Jest też zadowolenie i satysfakcja jak się uda. Ważne żeby było bezpiecznie i dawało radość. Akurat w połowie grudnia 2012 otwarto w Sosnowcu nowy klub wspinaczkowy Sport Poziom 450 w dawnym szybie...