Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2014

I Komunia Święta

Obraz
Temat bardzo osobisty ale dla mnie ważny. Uroczystość przyjęcia sakramentu poprzedzona półrocznymi przygotowaniami - coniedzielnymi mszami plus nabożeństwa różańcowe, roraty, drogi krzyżowe; katechezy dla rodziców, nauka i zdawanie modlitw, próby... uff...  Ale 11 maja był uroczysty i bardzo emocjonalny. Dzieci przejęte na równi z rodzicami. Mnie wzruszenie ściskało gardło gdy widziałam skupienie na małych twarzyczkach, c hoć nasz mały Mądrala wyglądała na dosyć spokojnego. Eh.. to już mały mężczyzna... dobrze że my się nie starzejemy... I wbrew współczesnym czasom, kiedy to "komunia jest w restauracji" bo konsumpcja i blichtr przyćmiewa to co najważniejsze, u nas było skromnie, zwyczajnie, bez gorączki i zasady "zastaw się a postaw się" - zresztą domowy obiad najlepszy a atmosfera spotkania z rodziną w najprzytulniejszym miejscu - czyli własnym domu - jest wg.mnie najwłaściwsza na taką okazję. A najważniejsza część i tak miała miejsce w naszym pięknym kośc...

Smoleń

Obraz
Majówki ciąg dalszy - wspinania ciąg dalszy. Tym razem Smoleń, Zegarowe Skały. Bardzo urokliwe miejsce, a dodatkowo nie za bardzo oblegane przez wspinaczy. Miło. Ja wyciągłam chłopaków (Kamil plus kolega) na spacer do zamku na sąsiednim wzgórzu - spacerzycho 3km w jedną stronę, ale co tam, czas był, pogoda była, nogi dały radę. Zamek w Smoleniu jest w trakcie prac rekonstrukcyjnych, troszkę plac budowy jeszcze. Troszkę dziwnie patrzy się na XV wieczne szare mury i kontrastujące z nimi piaskowe dobudowane elementy - jest kontrast między starym a nowym. Coż, widocznie tak ma być, że zamki i warownie na Szlaku Orlich Gniazd budowano w  XV-XVII wieku a także w XXI wieku... Bonus: wieczorem ognicho aby się zrelaksować, to ustrzelone telefonem, moja nazwa to "Zrodzony z Ognia". Nie jest to fotomontaż.

Podzamcze - Góra Birów

Obraz
Majówka. Plan mógł być tylko jeden - wspinaczka. 1-ego po wczesnej jak na wolny dzień (7:30) pobudce jedziemy w często odwiedzane przez nas miejsce- góra Birów w Podzamczu/k. Ogrodzieńca. Z tyłu za drewnianym grodem jest raj dla amatorów wspinaczki. Słonko świeci, walczymy na ścianie, fakt że dużo ludzi i ciężko czasem o wolną drogę, ale przyjemnie jest tak posiedzieć, powygrzewać się, poodpoczywać... Miejce to było już tematem posta w zeszłym roku: http://mika0228.blogspot.de/2013/06/birow-062013.html

Ojców

Obraz
Wyszło tak, że w ostatni poniedziałek kwietnia wzięliśmy wolny dzień na tzw. "kacowe" po dwudniowym weselu. A że czuliśmy się dobrze postanowiłam że wykorzystamy czas na wyjazd do Ojcowskiego Parku Narodowego. Już od jakiegoś czasu chodził za mną pieszy spacer po tej okolicy, w weekendy są tam tłumy więc poniedziałek wydawał się idealnym dniem na realizację mego planu. Na parkingu pod zamkiem (10zł za cały dzień, ździerstwo okropne zwłaszcza jak się wie co nas spotkało!) 3 samochody; "Bomba!!" myślę sobie - idealnie. Wchodzimy więc na zamek, a raczej wzgórze z wieżą, basztą, studnią i kupą gruzu porośniętego zielskiem. Tylko brama wejściowa jest ciekawa, reszta nic wartego uwagi. Z zamku schodzimy na szlak aby zacząć "clue" naszej wycieczki, czyli spacer do Bramy Krakowskiej. I tu zaczyna się nasz dramat...  pierwsze krople deszczu, coraz ich więcej, nie ma co się oszukiwać - pada. A że niebo niezbyt zasnute chmurami więc pełni nadziei że zaraz p...