Kreatywność


Trochę też w kontekście świąt Bożego Narodzenia, bo zawsze największą radość sprawiają mi prezenty ręcznie robione. W tym roku takowe dostałam: stroik od szwagierki (to de facto jej praca ale piękny jest), bombka od chrześnicy, przetwory i łakocie od siostrzeńca z żoną.  To miłe i cieszy ogromnie. W czasach gdy „wszystko” można kupić, takie rzeczy zrobione od serca, wymagające pomysłu, pracy i zaangażowania, cieszą w dwójnasób. Wstyd mi tylko że ja nic nie dałam z siebie. Nauczka dla mnie na przyszłość .


Z kreatywnością i świętami, choć w mniejszym stopniu,kojarzy mi się też sklejanie modeli, budowanie z klocków - w tym roku nasz syn dostał 2 zestawy klocków oraz dwa modele do sklejania, chcąc nie chcąc uczestniczyliśmy w budowaniu i klejeniu jako pomocnicy. Może bardziej trzeba tu się wykazać wyobraźnią i dokładnością, niż kreatywnością, ale zajęcie twórcze, cieszy jak coś powstaje z niczego. I jest możliwość zrobienia czegoś RAZEM.


A czysty przejaw kreatywności to dzieła mojego Syna (lat 10). Zafascynowany nową grą komputerową zapragnął mieć figurki z postaciami ale na razie nie są dostępne w Polsce. Więc... ulepił z modeliny, choć zajęcia plastyczne nie należą do jego ulubionych. I muszę powiedzieć, że efekt bardzo dobry, widać staranność i dbałość o szczegóły. Dumna jestem bardzo z niego!  Nie tylko że wyszło ładnie, ale też dlatego że wykazał się pomysłowością, włożył w to swoją pracę i serce. Że się nie poddał tylko oszukał rozwiązania. Tak!!


Niby małe rzeczy, takie codzienne, ale Doceniajmy, Cieszmy się.