Zima - szron i szadź
Zima na razie bezśniegowa. Ale ostatni tydzień mijał pod
znakiem srogich mrozów – w Tatrach do -18 stopni w nocy. A co za tym idzie,
świat pokryła warstewka szronu, a miejscami szadzi. Wyglądało to uroczo
skrząc się w blasku promieni słonecznych.
Na polanie Zwerowskiej królowały trawy ale były też stare pniaki.
Troszkę wyżej sączył się mały strumyk, wyglądał bajkowo z
całą bielą długich lodowych igiełek. Była tu też mała budeczka z kranikiem –
według mnie to taki dostęp do wody dla strudzonych wędrowców. Mróz stworzył tu
lodowe wodospady, piękne.