Ustroń
Ostatnia sobota września to zakończenie sezonu Bike Atelier Maraton MTB. Ja w roli widza, relaksując się nad brzegiem Wisły lub spacerując po parku pełnym drewnianych rzeźb. Jesień w swych kolorach powoli się pojawia...
Na moście symbole wiecznej miłości...
Niestety, ostatni wyścig sezonu dosyć niefortunny dla mego zawodnika - dziura w dętce i strata czasowa; ostatecznie zamiast piąć się do góry to spadek w generalce. Cóż, w sporcie bywa różnie, tym razem jedna awaria wpłynęła znacznie na wynik ostateczny. Ale na szczęście na wiosnę kolejny sezon rywalizacji się zacznie... Ja i tak jestem bardzo, bardzo dumna z Mego Męża!