Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2020

2020 - Podsumowanie

Obraz
Sama tak na prawdę nie wiem jakim przymiotnikiem określić podsumowywanie tego roku - dziwne? trudne? inne? Chyba podsumowanie zwyczajne, tylko rok taki jakiś... Rok 2020. Niepodobny do żadnego do tej pory. Rok pod znakiem pandemii, SARS-CoV-2, COVID-19, koronawirusa. Nowa rzeczywistość pod każdym względem. Ja podsumuję czym był dla mnie, jak wyglądał  MÓJ 2020. Postanowienia noworoczne.  Uczynione jeszcze w "starej" rzeczywistości, kiedy nie przyszło mi do głowy że świat się na chwilę zatrzyma a potem będzie kręcił wokół innej osi. Miałam tylko jedno postanowienie: ukończenie Korony Polskich Gór. Zostały mi na ten rok 4 szczyty, rozrzucone po różnych kierunkach wschód - zachód. I mimo pandemii i ograniczeń w podróżowaniu udało się - równo 3 letni projekt został zakończony, zwieńczony szampanem na szczycie Lackowej. Duma, że się nie poddałam, wytrwale dążyłam do celu.  Życie w czasie pandemii. Mimo iż od marca COVID-19 zagościł w Polsce, udało się mimo wszystko kilka podr...

Z Rysianki na Halę Boraczą w zimowej odsłonie

Obraz
 Bożonarodzeniowe lenistwo musi być zrównoważone poświątecznym spacerem. Dobrze się tak wyrwać od stołu, kanapy i telewizora. A że w drugi dzień świąt świat przykrył się białą śniegową pierzynką to zapowiadał się na prawdę miły dzień w górach. W zeszłym roku poświąteczny spacer był na Babią Górę, do dziś najbardziej ekstremalna wycieczka górska (post tutaj ) ; w tym roku zapowiadało się na szczęście dużo spokojniej. Ostatecznie wybrałyśmy z moimi towarzyszkami B&A spacerniak z Hali Rysianki na Halę Boraczą, głównie dlatego że zapowiadał się słoneczny dzień więc była szansa popatrzeć na Tatry. Ruszamy standardowo z Żabnicy Skałki. ok 9:40 stoją tu już sznury aut (!), śniegu sporo i mroźno (-6stopni). Śnieg nas bardzo cieszy bo wszystko wygląda łagodniej, spokojniej, dobrze. Zielony szlak pnie się spokojnie i pozwala podziwiać ośnieżone choinki i śnieżne ścieżki w promieniach słońca. To wszystko sprawia że wędrówka to ogromna przyjemność! Dochodząc na Halę Rysianki krajobraz jest...

Świąteczny Sosnowiec 2020

Obraz
 To już  nasza coroczna tradycja, żeby wybrać się do centrum Sosnowca oglądać miasto w świątecznej odsłonie, z coraz bardziej popularnymi i wszechobecnymi, świetlnymi dekoracjami. Więc w tym roku, mimo iż pandemia wokół, również spacer po pustych uliczkach - zaczynając od Urzędu Miasta, w kierunku Patelni i dalej ul. Modrzejowską. Miło dla oczu, ciepło na sercu. Najpiękniejsza dla mnie bombka. Choć choinka też robi wrażenie! Do pełni uroku brakuje tylko śniegu, no ale cóż.. "taki mamy klimat". Janek (Kiepura) i autobus Mikołaja jak zawsze na posterunku. Skrzydła to nowość. Bonus: ojeje jaka ta ramka wielka! Wyglądam jak liliput, hihihi!

Rękodzieło w czasach pandemii - makrama, łapacze snów

Obraz
 Może nie do końca tak, że wzięłam się za rękodzieło z powodu pandemii. Zawsze lubiłam wręczać ręcznie robione prezenty, mają dla mnie szczególną wartość. Więc w tym roku postanowiłam już dużo wcześniej, w październiku, się za to zabrać. Ale zdecydowanie pandemia pomogła - ograniczona aktywność poza domem czyli więcej czasu na robótki ręczne. Pomysł pojawił się już w wakacje, kiedy robiłam makramowe liście do dekoracji balkonu. W szkole podstawowej były zajęcie z robienia makramy które bardzo lubiłam, wówczas z ostrego sznurka "do snopowiązałki" jak go nazywała moja mama. Teraz dzięki filmikom na YT, Pintrescie, sklepach z odpowiednimi artykułami, to całkiem proste i bardzo przyjemne zajęcie. Ostatecznie zrobiłam 3sztuki, dla moich przyjaciółek. Każdy inny, każdy z sercem. Od czasu do czasu budzą się we mnie wątpliwości czy to dobry pomysł, bo tym prezentem realizuję swoje, a nie obdarowywanych osób marzenie. Ale ostatecznie prezent to symbol. I tą rolę moje łapacze snów speł...