IV Bieg Mikołajkowy - Katowice 3-ci grudnia 2017

W zeszłym roku wystartowałyśmy z grupką znajomych po raz pierwszy w tym biegu i od razu wiedziałyśmy, że za rok też pobiegniemy.
Jak zawsze plany były ogromne pod kątem ilości uczestników naszej grupy EKZ, ale stanęło na 5 osobach tylko i dystansie 5km. Mnie jakoś ten bieg nie "rajcował" bo dystans krótki (miałam apetyt na 10km ale ostatecznie zrezygnowałam z żalem), no a dzień wcześniej 20km po górskich szlakach więc organizm i nogi przechodzone trochę. I de facto odpuściłam walkę z czasem, biegłam dotrzymując towarzystwo koleżance więc kilka razy stawałam i czekałam na nią. Po prostu zabawa, choć na koniec troszkę mi się żałość włączyła, bo gdy nie ma rywalizacji to satysfakcja mniejsza.


(zdjecie autorstwa Walusza Fotografia)

Impreza bardzo udana, dobrze zorganizowana - na plus lepsze rozplanowanie trasy oraz strefy startowe z podziałem na czas jaki kto zwykle biega, dzięki temu nie było przepychanek i frustracji przy starcie. Bufet, napoje, pakiety- wszystko dobrze przygotowane, pełne info dostępne na stronie organizatora MK Team wcześniej. Szkoda tylko że bieg na 10km odbywał się osobno i dużo później (min. dlatego zrezygnowałam z tego dystansu). Medal do kolekcji prześliczny, endorfinki wypracowane, trening zaliczony.


A na koniec dnia koncert Poparzeni Kawą Trzy. Wygrałam bilety (!!), posłuchałam trochę wcześniej - całkiem fajna, wesoła, energetyczna muzyka z ciętymi tekstami, dużą dawką humoru scenicznego. Dobra zabawa przez 2,5 godziny.