Żeglarska Majówka 2019 - cz1. Giżycko, Węgorzewo

Majówka w gronie EKZ (Ekskluzywny Klub Znajomych) pod żaglami- gdy tylko usłyszałam o tym pomyśle, to od razu pomyślałam "wchodzę w to". Nigdy nie żeglowałam na Mazurach więc to była idealna okazja aby doświadczyć czegoś nowego. Zwłaszcza że czarterowaliśmy łodzie ze sprawdzonego źródła,  mieliśmy też wynajętych sterników - więc bezpiecznie i bezstresowo. Jedyne ryzyko to pogoda na którą nigdy nie mamy nigdy wpływu, więc pozostaje nam tylko przygotować się na każde warunki. 
Ahoj Przygodo!

1 maja wyruszamy w środku nocy aby dotrzeć do Giżycka - Port Stranda, w południe. Jest słonecznie i bardzo ciepło więc humory od razu świetne. Zakładamy nasze bandery i ruszamy na popołudniowy rekonesans po jeziorze Kisajno. Opływamy wysepki wygrzewając się leniwie w słońcu, poznając podstawy żeglowania oraz oswajając się z łodzią przy delikatnym wiaterku.




Po kilku godzinach rejsu przychodzi czas na powrót do portu, a tu już czas na jedzonko, "integrację" i wszelkie zabawy i rozrywki. Akurat w tawernie gra Grzegorz Polakowski więc słuchamy, śpiewamy, tańczymy.

Poranek 2 maja wita nasz szarością i wilgocią. Nie pada ale woda wisi w powietrzu, wieje mocno, nie wiem czego się spodziewać, a żeglować trzeba bo mamy plan do wykonania, zresztą nie po to tu przyjechaliśmy by przesiadywać w tawernie lub na cumie.
Wypływamy. Dzisiejszy cel to Węgorzewo. Aby się tam dostać należy przepłynąć przez jez. Kisajno i Dargin, pokonać most w Kirsajtach (składanie żagla) i pożeglować przez jez.Mamry aż do wąskiego ujścia Węgorapy i kanału Węgorzewskiego. Stajemy w Porcie Keja, ciasno tu bardzo ale cumujemy. Wieczór w węgorzewskim porcie bardzo przyjemny, znowu koncert (EKT Gdynia) a potem disco, a w międzyczasie pokładowe imprezy z tańcami, śpiewami i mnóstwem śmiechu.


Oto jak wyglądała trasa drugiego dnia majówki: