Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2019

Wrocław cz2. - Zoo i okolice, Ostrów Tumski

Obraz
Sobota zaczyna się od wycieczki do Zoo - mamy tu bliziutko. Bilety kupione dzień wcześniej przez internet więc omijamy stanie w kolejkach do kas i od razu idziemy do Afrykanarium - to był nasz główny punkt zwiedzania. Na mnie to miejsce zrobiło duże wrażenie, zarówno część naziemna z wodospadem, wybiegiem dla hipopotamów i dżunglą tropikalną (!! mega klimat!!), jak i podwodny świat - o uwielbiam podwodne widoki, od czasu jak pierwszy raz założyłam maskę do nurkowania. Więc cieszę się jak dziecko z przepływających ryb, płaszczek, mątw, rekinów, żółwi. Pływający hipek wygląda słodko, pełno gracji w tym cielsku.  Po Hydropolis jeszcze krótki spacer po zoo - ja chciałam zobaczyć wilki (bardzo fajna ostoja do podglądania z góry albo z dołu) oraz koty - rysie i żbiki. Oczywiście po drodze inne zwierzaki, więc było miło, choć bardzo gorąco. No i oczywiście tygrysa ale tu niestety porażka - nie ma kotka... Po drugiej stronie park z fontanną i Hala Stulecia. My (jak zwykle) ...

Wrocław cz1. - Hydropolis, Rynek

Obraz
Wrocław - wymarzona wycieczka naszego syna. Do końca sam nie umiał co prawda sprecyzować co go tam ciągnie, ale to w sumie bez znaczenia - dla nas taki city break też był dobrym pomysłem. Ja oczywiście zrobiłam krótką listę rzeczy do zobaczenia, tak aby wypełnić czas ale nie przeładować "programu wycieczki" - czegoś się musimy trzymać bo inaczej będzie nam czas uciekał na daremno. Jak już mamy w zwyczaju przemieszczanie się po mieście planujemy w naszym ulubionym stylu - na rowerze. Szybko, zdrowo, bez problemu z parkowaniem w centrum, nogi nie bolą a można pokonać większe odległości. W piątek docieramy w południe do Wrocławia, parkujemy pod naszym lokum na wybrzeżu Ludwika Pasteura, przesiadamy się na rowery i ruszamy do Hydropolis. Muzeum wody położone w obrębie starych ale pięknie wyremontowanych  zabudowań miejskich wodociągów. Świetne nowoczesne muzeum, kilka wystaw opisujących różne zastosowania wody, od głębin morskich po miejskie aglomeracje. Bardzo ciekawe, nie za...

Muzeum Browaru Żywiec

Obraz
Po leniwym przedpołudniu trafiliśmy do Muzeum Browaru Żywiec. Byłam tu już jakieś 10 lat temu więc nie wszystko pamiętałam, a dzięki temu zwiedzanie było dla mnie przyjemnością. Na prawdę ciekawa, multimedialna wystawa, pokazująca w przystępny sposób zarówno historię browaru w Żywcu, jak i proces produkcji piwa. Bardzo dobrze spędzone 1,5godziny, potem już tylko degustacja lokalnego specjału.  A jeśli mowa o degustacji piwa wliczonego w cenę zwiedzania, to tu mały "zonk" - przydałoby się bezalkoholowe dla kierowców a nie soczek firmy na T. Zdecydowanie rzecz do poprawy. Druga rzecz którą warto przemyśleć to większy parking dla zwiedzających - zresztą moje sugestie co można zmienić na lepsze przekazałam za pośrednictwem portalu TripAdvisor.  Jestem zadowolona z tej wycieczki i polecam wszystkim którzy nie byli.

Jezioro Żywieckie

Obraz
Nad Jezioro Żywieckie wybrałam się w ramach tzw. imprezy integracyjnej. W piątek po pracy ruszyliśmy więc w stronę Żywca, a dokładnie do Łodygowic bo tam mieliśmy nocleg. W planach grill nad jeziorem. Niestety,  przeszedł deszcz i było wilgotno i chmurno ale na szczęście ciepło - grill się nie chciał palić ale i tak było fajnie posiedzieć nad brzegiem jeziora. Sobota nadrobiła braki pogodowe, było gorąco i prawie bezchmurnie. Rowerki wodne świetnie się spisały na przedpołudniowy chillout i podglądanie żaglówek. To niesamowite, że wystarczy diametralnie zmienić otoczenie: z biura lub domu wyskoczyć w plener, porobić "wakacyjne" rzeczy i od razu człowiek czuje się jak na urlopie, zapomina, że zaledwie wczoraj siedział pół dnia w pracy... Cotygodniowe ostrzenie piły zaliczone.