Dzień Kobiet 2022 - Beskid Żywiecki: Przegibek. Wielka Rycerzowa.

 Tegoroczny Dzień Kobiet odbył się wyjątkowo nie w hotelu Centuria - niestety inflacja, Polski Ład i 2 lata pandemii odcisnęły finansowe piętno. Ale duch w narodzie nie ginie, więc własnymi siłami zorganizowałyśmy (czytaj: Pani Kierowniczka EKK zorganizowała) babski weekend. Jako miejscówkę wybrałyśmy dobrze nam znany Przegibek i schronisko PTTK, bo tu jak w domu i imprezy zawsze udane. No i są tu atrakcje  - góry, bania sauna, ognisko.

W piątkowy wieczór ruszam już po zmroku do schroniska, w dobrych humorach, szczęśliwa że tu  jestem. Księżyc jasno świeci, gwiazdy błyszczą, pod nogami śnieg skrzypi na kilkustopniowym mrozie.  Po dotarciu do celu zaczyna się nasze kobiece świętowanie. Ach, cudownie tak wejść do bani z gorącą wodą a jak już masz dość to wytarzać się w śniegu. I o dziwo nie jest ci nawet zimno! Noc pełna wrażeń, rozmów, śmiechów, tańców, imprezowania. Tak jak ma być.

Sobota od rana pełna słońca. Więc po spokojnym śniadaniu ruszam z koleżankami (jest nas 20!) na spacer do Bacówki na Rycerzowej. Idzie się dobrze, choć śniegu dużo i trochę kopny; szlak przedeptany a miejscami rozdeptany, w słońcu śnieg szybko mięknie. Brakowało mi tej ciszy wędrowania, gdy myśli skupiają się na kroku i oddechu a oczy chłoną w zachwycie każdy szczegół otoczenia. Piękna pogoda i widok na Tatry to moje trofeum, nagroda którą zabiorę ze sobą - w sercu i w pamięci.



W Bacówce na Rycerzowej obowiązkowo racuchy z jagodami - poezja!! 
Grzejemy się i cieszymy udanym spacerem. Lubię to miejsce. Przypomina mi swoim klimatem Bacówkę pod Małą Rawką - czas tu inaczej płynie...


Wracamy szlakiem niebieskim, prostszym i przyjemniejszym, choć mniej widokowym bo głównie przez las. Ale widoków już miałam dużo więc nie żal mi. Dobrze mi.


Tak udany spacer to dopiero połowa dnia. Potem znowu bania i sauna, impreza na Dzień Kobiet i urodziny 4 solenizantek - toastom nie było końca...

Weekend w zacnym gronie, dobrze spędzony, z dużą dawką oderwania się od rzeczywistości (choćby ten zimowy krajobraz!), relaksu i skupieniu na tu i teraz. Tak, było mi tego potrzeba.

Pozwolę sobie wrzucić jedno zdjęcie grupowe, tak dla uczczenia i upamiętnienia tego spotkania. Bo kolejne takie dopiero za rok.