Beskid Żywiecki. Hala Rysianka i Hala Lipowska
Marcowy wypad w góry to tradycyjnie poszukiwanie krokusów. W Beskidach jest kilka takich miejsc, gdzie można cieszyć oczy fioletowymi dywanami; jednym z nich jest Hala Rysianki. Więc w tam wędrujemy. Ale żeby była jakaś odmiana (bo byłyśmy tam w grudniu), wybieramy inną trasę.
Ruszamy ze Złatnej Huta czarnym szlakiem w stronę Rysianki. Pogoda sztos - wreszcie słońce, ciepło! W lesie nieznaczne tylko ślady po śniegu, króluje błoto i mokra ziemia. Idzie nam się dobrze, choć szlak pnie się cały czas do góry raczej stromo i dużo innych wędrowców nim podąża. Ale mamy czas na pogaduchy o wszystkim.
Na Hali Rysianka zaczyna się fiolotowe love - krokusy już w ostatnim stadium kwitnienia, piękne fioletowe dywany. Na zdjęciach tego nie widać tak ładnie. Więc patrzymy, patrzymy...










