Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2025

Wrzesień - podsumowanie

Obraz
Wrzesień - jesień. Prawie. Jak co roku wzięłam udział w Poland Business Run. Tym razem wyjątkowo stacjonarnie, w Krakowie. Było fajnie, atmosfera dodaje poweru. Choć z drugiej strony dużo czasu zajmuje cała "otoczka". Z jednej strony fajnie się było poczuć częścią tego wydarzenia, z drugiej tłumy i kolejki to nie dla mnie. Ostatecznie na plus.  Przy okazji pobytu w Krakowie na bieg, spotkałam się z koleżanką oraz zobaczyłam wysatwę Chełmońskiego ( tutaj post ). Odwiedziłam też biuro i słynny taras - faktycznie, przyjemnie tu! Krakowskie wspomnienia kończę kolacją na tarasie restauracji Panorama Forum. Wystrój ciekawy, widok z tarasu również. Cały budynek Forum tchnie starością i zapomnieniem - szkoda, bo ma potencjał, świetna lokalizacja i oryginalna bryła. Pora wrócić na Śląśk i Zagłębie. Starałam się wykorzystać ciepłe, wrześniowe popołudnia na spacery po okolicy. Zagłębiowski Park Sportowy i Górka Środulska o złotej godzinie. Pogoria III w popołudniowym słońcu. Okolice Par...

Beskid Żywiecki. Wielka Racza, Przegibek

Obraz
 Ostatni weekend lata zapowiadał się upalny, z piękną pogodą. Więc żal byłoby siedzieć w domu. Sobotni wypad w Beskidy był więc świetnym pomysłem, zwłasza że dawno tam nie byłam.  Ruszamy z Rycerki Górnej, dobrze znanym mi żółtym szlakiem. Jest piękna pogoda, bezchmurne niebo, powietrze coraz gorętsze. Idzie się dobrze. Na szczycie witają nas piękne widoki, aż po Tatry na horyzoncie. Trawy już trochę przysychają, na jagodowych krzaczkach czerwienieją liście - robi się powoli jesienny pejzaż. Po przerwie w Schronisku, ruszamy dalej czerwonym szlakiem. Hala na Małej Raczy to jedno z piękniejszych miejsc na szlaku - co za panorama! Słońce grzeje mocno, ale jednak to końcówka września - w cieniu trawy mokre, a na pajęczynach wciąż wiszą kropelki rosy. Dalsza droga jest spokojna, przetykana przystankami na podjadanie jeżyn - słodkich od słonecznych promieni. Hala Śrubita  - znowu panorama zieleni w błękicie. I tak aż do samego schroniska na Przegibku. Tu robimy kolejną przerwę...

Tatry Słowackie. Krywań

Obraz
Podczas wcześniejszych wypraw w Tatry, padł pomysł aby wejść na Krywań, świętą górę Słowaków. Wakacje minęły w rozjazdach, dopiero teraz znalazł się czas aby się wybrać. Choć prognozy pogody były mało zachęcające, ostatecznie w środę pokazało się na sobotę okienko pogodowe, więc szybka decyzja, jedziemy. Piątek wieczór w drodze na Słowację był przedsmakiem i obietnicą soboty. W sobotni wczesny poranek ruszamy na szlak z parkingu Tri Studnicky (6:30) - o dziwo jest tu już mnóstwo samochodów! Niebo jeszcze szarostalowe, poranny chłód, ale maszerujemy pod górę zielonym szlakiem przy wtórze porykująch jeleni i wśród obfitych gron jarzębiny.  Gdy las przechodzi w kosodrzewinę, otwierają się przed nami pierwsze piękne panoramy. Mnie zachwycają kolory już trochę jesienne - fioletowe wrzosy, żółto-brazowa trawa, rudziejące krzewinki. Zielony szlak prowadzi dalej trawersem aż do Krywańskiego źlebu, gdzie na rozstajach zmieniamy szak na niebieski. Chwilę stromo pod górę po kamieniach i głaza...