Majówka 2013 na Jurze – Rzędkowickie Skały (05/2013)
Majowy weekend postanowiliśmy wykorzystać na rozpoczęcie sezonu wspinaczkowego na świeżym powietrzu. Wybraliśmy więc Jurę Krakowsko-Częstochowską i jako bazę noclegową Zdów -„agroturystyka” sprawdzona już w zeszłym roku. Początek naszej krótej, bo tylko 3 dniowej „majówki” był dosyć deszczowy i mglisty – ale nie nudny. W takim towarzystwie: „Gołe Górne Bieszczady”, nie można się nudzić!! Co prawda spacerek skończył się deszczem, ale co tam, nawet kataru nie było! Sezon grillowy się rozpoczął, do tego gra w boule – dobry przepis na miłe popołudnie i wieczór.
W Sobotę wypogodziło się więc ochoczo ruszylismy pod skały. Miejsce już wcześniej gościło na moim blogu (09/2012). Skały Rzędkowickie oferują duży wybór tras o różnorakiej trudności więc każdy znajdzie coś dla siebie. Fajny opis z topo znajdziecie pod poniższym linkiem więc nie będę przepisywać. http://www.mkt.imw.lublin.pl/tematy_online/sekcjawspinu/skaloplany/skaloplany.htm
Zaczęliśmy od Turni Lechwora, trochę zmagań na rozruch. Potem przenieśliśmy się dalej, do samego końca dolinki. Niestety, jako że był to dla niektórych 4 dzień długiego majowego weekendu a de facto pierwsze słoneczne popołudnie - ludzi pod skałami mnóstwo a przez to wybór tras mocno ograniczony (niektóre ściany jeszcze nie zdążyły obeschnąć). Więc tylko jedna trasa na Słonecznej i koniec na dziś.
Ja jako typ kocykowy miałam mnóstwo czasu na uwiecznianie jak inni się męczą; no i pięknych okoliczności przyrody również. Cieszył każdy promyczek słońca, zieleń trawki, kwiatuszek i pączuszek – spokój i cisza, harmonia. Niebo było białe, a zdjęciach nie prezentuje się to zbyt dobrze. Soczewka oka lepszym rejestratorem a dusza kliszą.