Mazury 2020. Skorupki - Wilkasy

Ostatni dzień żeglarskiej przygody pod hasłem chmur i mocnego wiatru. Z jednej strony fajnie, bo nasze spalone ramiona odpoczną od słońca, no i dobrze wieje. Z drugiej strony ze słońcem weselej. Ja nie narzekam, jest jak jest i trzeba to wykorzystać. Na początku na silniku, w kierunku Wilkasów. Ale po drodze przystanek w miejscu nazwanym "Krzywy Most". Na prawdę magiczne miejsce stary pokrzywiony pomost, za nim ławeczka i rabata z kwiatami, plaża. Boski relaks i przerwa w rejsie. Wpływamy z powrotem na jezioro Niegocin i rozkładamy żagle. Wieje porządnie, 4-ka w porywach do 5-ciu. Przy przechyłach piszczę ale mi się ogólnie podoba. Jeden dzień takich przechyłów dla mnie jest ok ale na dłuższą metę nie potrzebuję takiej adrenaliny. Ostatni wieczór w porcie, trochę wesoło ale troszkę już żal, że koniec już tuż tuż... Podsumowując to był bardzo udany wyjazd. Bez przygód, niepotrzebnego stresu czy nerwów. W dobrej atmosferze i dobrym towarzystwie. Kompletne oderwanie od rzeczywi...