Chorwacja, Istria. Park Przyrodniczy Kamenjak

W tym roku wymyśliłam aby majówkowy czas spędzić na Chorwacji - w poszukiwaniu słońca i ciepła. W Polsce majówka ostatnimi czasy nie rozpieszcza, a majówkowy sport narodowy - czytaj: grillowanie -  jakoś mnie nie pociąga. Więc Chorwacja, a dokładniej Istria - bo nigdy tu nie byłam. Koleżanka poleciła samo południe tego półwyspu - miasteczko Premantura. Ok, jedziemy. 

Podróż to niecałe 1000km więc nie najgorzej; choć tym razem korki dały nam się we znaki i zajęło nam to prawie 12,5 godziny! Dotarliśmy zmęczeni, ale z ciekawością miejsc widzianych z okna samochodu.

Więc następnego dnia ruszamy na rekonesans okolicy, oczywiście z wysokości siodełka rowerowego, jak zawsze! Na pierwszy ogień bierzemy to co jest pod nosem, czyli Park Przyrodniczy Kamenjak. Od razu zachwyca nas lazur wody, błękit słonecznego nieba i skaliste, poszarpane wybrzeże.


Wybieramy trasę rowerową przy samym brzegu - może nie jest najłatwiejsza do przejechania ale jakie widoki!! Malowniczo, ciekawie, za każdym razem coś mnie zachwyca i każe się zatrzymać! Niesamowita jest tu zieleń (Chorwacja raczej kojarzyła mi się z rachityczną roślinnością tylko), kontrastująca z błękitem wody


Objeżdżamy więc kolejne miejsca, lokalne atrakcje - fotoramka, punkt widokowy, beachbar z bocianim gniazdem, ślady dinozaurów (hm...nie zauważyłam...). Wszystko cudne. A w parku mnóstwo scieżek i dróżek którymi można odkrywać piękno przyrody. Jestem zachwycona!



Robimy krótką przerwę w Premanturze na obiad (o miasteczku będzie osobno), i jedziemy jeszcze kawałek w górę półwyspu, objeżdżamy zatokę Robnjak i dojeżdżamy do miasteczka Pomer - wszystko po to aby przejechać z powrotem przez betonowy most! Fajne przeżycie.


Nasza trasa wyglądała tak (za Strava.com).


A wieczorem jeszcze krótki spacer nad zatoczkę Runke i spacer wzdłuż wybrzeża - pięknie tu, tak cicho i spokojnie wieczorem, nastrojowo. Skaliste warstwy robią wrażenie i zachęcają do przeskakiwania, wspinania, łazikowania.


Pierwszy dzień spełnił oczekiwania w 120% i rozbudził apetyt na więcej!