Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2025

Tatry Słowackie. Wielka Świstówka

Obraz
 Po wyprawie na Jagnięcy Szczyt, następny dzień powinnam była spędzić na lajtowym spacerze aby się zregenerować. Nic bardziej mylnego. Kolega wymyślił "spacer" tatrzańską magistralą do Tatrzańskiej Łomnicy. Takie 20km. Hm... I wszystko byłoby ok gdyby nie to, że najpierw trzeba wdrapać się na Wielką Świstówkę a na końcu żmudnie wracać doliną Kieżmarskiej Białej Wody. Ale po kolei... Po wczesnym śniadaniu, ruszamy ze Chaty pri Zelenom Plesie czerwonym szlakiem, biegnącym początkowo łagodnie, ale z czasem robiącym się bardziej stromym. Dochodzimy też do łańcuchów; jak je pokonamy to mamy piękny widok. Dalej szlak zaczyna "zygzakować", więc mozolnie krok za krokiem, zakręt za zakrętem. Ale widoki cudne!! Powolutku pnę się do góry, przed przełęczą ścieżka uroczo trawersuje zbocze. Na Przełęczy pod Wielką Świstówką odpoczywamy, a zadowoleni z wejścia tak wysoko, postanawiamy... iść jeszcze wyżej czyli na Wielką Świstówkę, jakieś 100-200m dalej. I tak oto zdobywam kolejny...

Tatry Słowackie. Jagnięcy Szczyt

Obraz
 Główny cel naszego wypadu w Tatry to właśnie Jagnięcy Szczyt. Ruszamy na szlak o 8mej rano; wcześnie, aby mieć komfort na szlaku (mniej turystów). Jest słoneczny poranek, ale nie za ciepły, odczuwalne 8-10 stopni bo wieje mocno, zimnym wiatrem. Od schroniska na szczyt prowadzi żółty szlak. Od razu zaczyna się hardo, stromo, duże kamienie, więc łapię zadyszkę. Pierwsze łańcuchy tak bardziej do asekuracji przy złej pogodzie lub zejściu. Dłuższy postój robimy przy Cervenym Plesie, ładnie tu. Widzimy szlak, który pnie się po kamienistym zboczu aż na grań. Idziemy powoli dalej, mijamy Belase Pleso, małe oczko wody wśród skał.  Na Przełęcz Kolove Sedlo prowadzą łańcuchy, ale nie są trudne do pokonania. Gorzej dokucza zimny wiatr. Widoki na dwie strony bardzo bardzo. Zakładam kask, przechodzę na drugą stronę grani i idę czujnie wąską ścieżką, wspierając się o skały rękoma, pomagając sobie przy wspinaczce do góry. Różowo - czarny ludek w białym kasku to ja. Wspinaczka trwa dosyć dług...

Tatry Słowackie. Chata pri Zelenom Plese

Obraz
 Kiedy w październiku 2024 byliśmy na Koprowym Wierchu, pełni zachwytów na słowackimi Tatrami (widoki, trasy, ilość turystów, itp.), wyznaczyliśmy sobie kolejne szczyty do zdobycia. Jednym z nich był Jagnięcy Szczyt. Dlatego też od razu, w listopadzie, zrobiłam rezerwację noclegów na długi czerwcowy weekend Bożego Ciała (oddam że rezerwując pół roku wcześniej było tylko 12 miejsc dostępnych).  Czas leciał, rezerwacja trwała. Teraz nadszedł czas na jej wykorzystanie - i zrealizowanie naszych górskich planów. W bożociałowy czwartek ruszamy na Słowację. Parkujemy przy żółtym szlaku i wczesnym popołudniem, bez pośpiechy, ruszamy z plecakami przez Kieżmarską Dolinę Białej Wody. Niebo pochmurne, ale jest ciepło. Idziemy pełni energii i radości z naszego spotkania. Szlak jest trochę żmudny, kamienisty - więc nie idzie się za lekko. Przy rozstajach Salvovy Pramen wybieramy dalej szlak żółty, przez Dolinę Zielonego Stawu Kieżmarskiego. Potok umila wędrówkę, jest urokliwy. Do schroniska...