Podsumowanie Marca 2026

Miesiąc minął szybko. Wiosna się zadomowiła, najpierw ciepłem i słońcem, potem chłodem i śniegiem w górach. Ale pączki i pierwsze kolory wiosny to taka duża dawka dobrej energii dla mnie. Każdy pączek i listek mnie cieszy.


A wiosenne słońce skłania ku spacerom - Pogoria III w błękicie, jeszcze nie w zieleni. Ale urokliwie.


A Las Zagórski rozkwita, pierwsze zawilce i przylaszczki wychylają głowy spod liści.


W trzecią niedzielę każdego miesiąca w Dąbrowie Górniczej organizowany jest targ staroci, przy Muzeum Sztygarka. Pierwszy raz miałam okazję się na niego wybrać. Bardzo dużo wystawców, ceny "nie niskie" za ładne rzeczy. Ale są też kartony ze wszystkim, w róźnym stanie, takie "sprzątanie strychu" - można coś upolować. Ja wyszłam z targu z wazonikiem, drewnianymi pisankami i zielonym geranium.


Po drodze marzec przyniósł jeszcze spotkania z koleżankami na kawy i spacery, przedoskarowy pokaz animowanych filmów krótkometrażowych - ciekawie. 

Byłam też w kinie na filmie "Projekt Hail Mary" (opis wg Filmweb ) - dawno żaden film mnie tak pozytywnie nie zaskoczył i poruszył. Urzekł mnie temat - jak dla mnie opowieść o człowieczeństwie. Urzekł mnie jego pozytywny przekaz na temat ludzkości i wszechświata, bez straszenia i przerysowanych dramatów, sięganie po zło nieopisane. Tak rzadko ostatnio skupiamy się na tym, co dobre. Ten film jest inny, spokojny, zwroty akcji są, ale nie przewracają wszystkiego do góry nogami - historia płynie. Wizualnie i aktorsko też wszystko tip-top. Wyszłam z tego filmu pozytywnie nastrojona, więc ten fenomen postanowiłam tu zostawić.