Janowiec (08/2012)
Będąc w Kazimierzu wizyta w Janowcu to chyba punkt obowiązkowy. Zamek bastejowy z
XVIw. należał do magnackich
rodów Firlejów, Tarłów i Lubomirskich. Obiekt duży, poddany pracom renowacyjnym
(ja to nazywam „odbudowane ruiny”) robi bardzo dobre wrażenie; można obejrzeć
ekspozycje o historii zamku, wejść krużgankami na najwyższe piętro i podziwiać panoramę Wisły. Poza zamkiem na terenie parkowym można jeszcze obejrzeć
barkowy dwór z
XVIIIw. oraz zabudowania drewniane z XIX w. Dworek z Moniek jest w pełni umeblowany, chodząc z pokoju do pokoju można poczuć klimat tamtych czasów, robi wrażenie że weszło się do czyjegoś domu.
W sumie udane przedpołudnie, nie nudne
i niezbyt meczące.
Na zamku
spotkaliśmy białą damę ale na szczęście towarzyszył nam rycerz wiec
byliśmy bezpieczni.
Niestety nie był to duch zamku owiany legenda, ale Młode Pary w sesji
plenerowej. Zresztą nowożeńców spotykaliśmy wszędzie na pęczki, aż mi
chwilami było mi ich zal jak widziałem gdzie muszą wleźć i co maja
zrobić aby fotograf mógł zrobić ciekawe ujęcie. Ehh...