Park Narodowy Paklenica (07/2013)
Starigrad wybraliśmy głównie ze względu na położenie i renomę tego miejsca jako punktu wspinaczkowego.
Park Narodowy Paklenica to dwa wąwozy - Mała i Wielka Paklenica w paśmie gór Velebit; my odwiedziliśmy tylko początek Wielkiej Paklenicy gdyż tam były trasy wspinaczkowe. Na piesze wędrówki nie zdecydowaliśmy się, nie mieliśmy tego w planie.
Wąwóz robi ogromne wrażenie, wjeżdża się do niego malowniczą drogą przy wtórze cykad; na końcu otwiera się przed nami oaza cienia i spokoju. Skały wapienne oraz dolomity, zupełnie inne niż na Jurze Krakowsko - Częstochowskiej, bardziej ostre, poszarpane krawędzie. Zupełnie inne wspinanie, dla mnie lepsze bo łatwiej o chwyt; specem nie jestem więc się nie będę wymądrzać, odsyłam do sieci http://topo.uka.pl/content/topo/paklenica/paklenica.php lub Paklenica NP.
Będąc w wąwozie po południu zapomina się o 36-stopniowym upale, chwilami jest nawet chłodno, wieje wiaterek. Mnóstwo pięknych widoków, urokliwych miejsc. Można pół dnia leżeć i patrzeć na przyrodę i nie ma się dosyć. Po prostu cudownie; ja się zakochałam w tym miejscu. Bardzo, bardzo chcę tu wrócić.
Co jest fajne to to, że do dolnego parkingu, już w ramach parku, można wjechać samochodem (wygodne jak się tacha sprzęt). Wspinaczka jest dozwolona, skały obite i dostępne - u nas nie do pomyślenia. W części początkowej są bunkry - kompleks wybudowany w latach 40-50tych dla Josipa Broz Tito, teraz zaanektowany na sklepik i toalety (bezpłatne!). Ludzie mili, otwarci - brać wspinaczkowa - atmosfera bardzo miła. Nie wiem ile jest tam ludzi w ciągu dnia, popołudnia są spokojne, ludzi średnio.
Polecam to miejsce wszystkim, zarówno tym co lubią piesze wędrówki, jak i tym co się wspinają, a także tym którzy po prostu chcą pospacerować - nie zawiedziecie się.
Polecam to miejsce wszystkim, zarówno tym co lubią piesze wędrówki, jak i tym co się wspinają, a także tym którzy po prostu chcą pospacerować - nie zawiedziecie się.