Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2018

Na Baranią Górę malinowym szlakiem

Obraz
Niedziela upalna, słoneczna, choć w prognozach burzowa. Zamiast wybrać się nad wodę i chłodzić w cieniu ja z koleżanką fundujemy sobie "spacer" na Baranią Górę. Wybieramy trasę z Węgierskiej Górki bo bardziej malownicza i mniej tuptania asfaltem; długość 26km ale dla nas to wydaje się ok. Od samego początku towarzyszy nam słońce, gorący żar lejący się na nasze plecy i zmieniający się błyskawicznie w kropelki potu. Jak zawsze początek szlaku (idziemy czerwonym) to mozolne zdobywanie wysokości, w tych tropikalnych warunkach jest to bardzo męczące ale się nie poddajemy - woda w plecaku znika szybko a my idziemy dalej i dalej. Od początku towarzyszą nam też malinowe przystanki - dzikie krzaczki mają tyle owoców że nie da się nie zatrzymać, choć zrywamy tylko te blisko ścieżki (później dostaniemy ostrzeżenie o żmijach). Słodkie, ciepłe, soczyste. Pychotka. Tak od krzaczka do krzaczka dobrze się idzie - w sumie cały dzień podjadamy, jak nie maliny to jeżyny jak tylko któ...

Park Gródek Jaworzno

Obraz
Rowerowy wypad do Parku Gródek w Jaworznie w Kamieniołomach Koparki. Wiosną byliśmy tam na krótki spacer ale obejrzeliśmy tylko fragment pierwszego zbiornika ("Orka") - post . Teraz, doczytawszy co-gdzie jest, obejrzeliśmy już oba zbiorniki wodne. Wokół wiedzie ścieżka (wcześniej nie odkryta bo najlepiej skręcić w stronę Bacówki a nie podążać asfaltem) dzięki czemu ośrodek płetwonurków mijamy górą i idziemy dalej. Aż dochodzimy do punktu widokowego na drugi zbiornik "Wydra", skąd świetnie się prezentuje charakterystyczna wijąca się wodna ścieżka. Dalej górą okrążamy całe dawne wyrobisko i po drugiej stronie zjeżdżamy w dół aż do samego brzegu. Pięknie tu ale tłocznie, ludzi sporo bo i miejsce urokliwe na spacery i sesje fotograficzne.  Cały krajobraz nabrał dodatkowego ciepłego koloru dzięki zachodzącemu słońcu. Woda ma tu faktycznie niesamowity kolor.

KPG - Góry Stołowe, Szczeliniec Wielki 919m n.p.m.

Obraz
Moja kolejna wyprawa z PTTK Katowice na najwyższe szczyty polskich gór. Tym razem miało być oryginalnie bo z podziwianiem wschodu słońca ze szczytu Szczelińca. Niestety ostatecznie okazało się, ze zarząd Parku Narodowego nie wydał nam zgody na nocne wejście ze względu na trudne warunki na szlaku (przez ostatnie dni mocno padało). Wielka szkoda... Nasz przewodnik wybrał inne miejsce na podziwianie jak dzień się budzi - Skały Puchacza. Nocne przejście w tak wielkiej grupie jest łatwe bo droga dobrze oświetlona, mimo iż podejście w jednym miejscu mocno strome. Po dojściu na szczyt szukamy miejsca z którego będzie najlepszy widok na wschód słońca - ale okazuje się że bezpośredni widok zasłania las... tyle tylko udaje się nam zobaczyć. I zaraz po godzinie wschodu (piąta z groszami) ruszamy dalej bo nie ma na co siedzieć i marznąć w bezruchu. Idąc szlakiem niebieskim w kierunku Karłowa widzimy jak złota kula rozpoczyna podróż po niebie. Szkoda bardzo że wschód słońca okazał się niewypałem, ...

Gdańsk i Sopot.

Obraz
Wizyta w Trójmieście była na mojej "bucket list", więc jedziemy na popołudniowy spacer do Gdańska. Zaczynamy od Muzeum II Wojny Światowej. Bardzo ciekawe, kompletna i przystępna jak dla mnie dawka historii. Polecam. Potem ruszamy wzdłuż Motławy na Starówkę - najpierw coś zjadamy, potem spacerek po ul.Długiej, leniwie w popołudniowym słońcu. Ludzi sporo, ciężko zdjęcie zrobić... aż strach pomyśleć ile jest w weekend lub podczas imprez. Dla nas i tak za dużo, szukamy jak tu uciec... Akurat 5 lipca rozpoczyna się Baltic Sail Gdańsk 2018, udaje nam się zobaczyć wyścig smoczych łodzi o raz kilka żaglowców zacumowanych w kanale. Imponujące. Robi się późno więc pora się przenieść do Sopotu - trzeba przecież jeszcze spełnić moje marzenie. Czyli szampan na sopockim molo przy zachodzie słońca w 15-stą rocznicę ślubu.  Jesteśmy na molo przed 21-wszą, więc spokojnie się włóczymy podziwiając widoki. Słońce schowane głęboko za grubą warstwą chmur nie zapowiad...