Szwajcaria Kaszubska - rowerowo. cz.2

Trasa Chmielno - Sianowo - Chmielno.
W jeden z dni planowaliśmy wypad do Trójmiasta więc czas na rowerowanie było ograniczony. Padło więc na kierunek północny i czerwona trasa rowerowa do Sianowa. Droga większość czasu bita, leśna, trzęsąca nas (koleiny po traktorze?!), ale docieramy do jeziora Sianowskiego oraz Sanktuarium Królowej Kaszub. Stad dalej wzdłuż ścieżki rowerowej - choć nie widzimy oznaczeń - jedziemy w kierunku jeziora Lakie, za nim wjeżdżamy w las i mkniemy w kierunku jeziora Łapalickiego. Stąd, z kąpieliska już tylko kilometr do naszego punktu start-stop na pograniczu Garcza i Chmielna. Przyjemna wycieczka, choć dystans nie za długi to trasa urozmaicona i "daje się wyczuć" w nogach.





Trasa Chmielno - Borucino - Chmielno. Wokół Jeziora Raduńskiego Dolnego.
Najdłuższa z naszych tras, trochę było obaw czy po kilku dniach nasze nogi podołają. Ale na spokojnie, jedziemy sobie najpierw prawym brzegiem jeziora przez kolejne wsie i osady; jak to powszechne tutaj asfaltowa droga nagle zmienia się w bitą i robi się jeszcze bardziej swojsko. Wracamy lewym brzegiem choć to trudno nazwać brzegiem - raczej wioskami. Jest miło, siły nam dopisują, nastroje też. Przed Chmielnem wybieramy trasę drogą wzdłuż jeziora Raduńskiego Dolnego, mijamy przystań i ... lądujemy na obiadku w Checz u Kaszebe; po takiej trasie nam się należy!