Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2019

MTB Rabsztyn - Klucze - Rabsztyn.

Obraz
Mąż chciał mi dziś pokazać fajną rowerową ścieżkę w bukowym lesie, którą jechał na zawodach MTB Bike Maraton. Ponieważ nie było konieczności zrobienia pełnej trasy (30km), postanowiliśmy wyruszyć z Rabsztyna.  Więc spod zamku wyruszamy czerwonym szlakiem rowerowym w kierunku Bogucina. Zaczyna się miło, lasem, szutrem, lekki podjazd ale też fajny zjazd do wsi; tu tylko przejeżdżamy przez drogę i znowu wbijamy się w las. Pniemy się pod górę po piaszczystej drodze wiodącej zboczem Góry Zamczysko. Na szczęście potem jest w dół, prosto do Jaroszowca.   I tu znowu tylko przecinamy drogę, mijamy Sanktuarium NMP i znowu do lasu! I tu zaczyna się problem... ścieżki rowerowe biegną bokami, my zaś, zgodnie ze śladem z MT Bike Maratonu, pedałujemy stromo pod górę. Ja mam dość, moje płuca płoną! A gdy się okazuje, że powinniśmy nie skręcać w lewo tylko jechać bardziej w prawo - a tym samym wrócić się pod górę, powiedziałam: Ja Pas! Takie ekstrema nie dla mnie. Mąż potulnie...

Kielce

Obraz
Wracając z Gór Świętokrzyskich postanowiliśmy zatrzymać się w Kielcach na krótki spacer po centrum i lody, tak bez większego planu co chcemy zobaczyć. Parking w centrum na Placu Wolności tuż przy Muzeum Zabawek, ale Młody nie ma ochoty go zwiedzać, więc idziemy dalej, w stronę bazyliki. Na skwerze im. Stefana Żeromskiego pomnik AK, bardzo ładny. Potem chowamy się przed słońcem we wnętrzu Bazyliki Wniebowzięcia NMP. Piękny kościół, bogaty w złocenia i piękne malowidła, na ścianach oraz obrazy. A vis'a vis pałac biskupów krakowskich, siedziba Muzeum Narodowego w Kielcach.. Na tyłach znajduje się ogród włoski - ładny choć nie za wielki. W poszukiwaniu cienia i ochłody schodzimy do parku im. S.Staszica i zaopatrzeni w lody spacerujemy chwilę, podglądamy kaczki i cieszymy cieniem. Mijamy Pałacyk Zielińskiego i wychodzimy na główną drogę aby wrócić do samochodu. Mijamy Muzeum Wsi Kieleckiej w starym dworku, ale jakoś nie ma chętnych w rodzinie na zwiedzanie. Miły sp...

KPG - Góry Świętokrzyskie, Łysica 612m n.p.m.

Obraz
Cel mojego chytrego planu na rodzinny wypad na Kielecczyznę to zdobycie kolejnego szczytu do Korony. Więc jak tylko zjedliśmy coś (pizzeria Słońce Sycylii, polecam!!) i burza przeszła bokiem a deszcz tylko lekko pokrapywał, poszliśmy w góry. Szlak zaczyna się koło Domu Zakonnego Sióstr Klauzurowych Bernardynek, gdzie w lesie jest mały parking przyklasztorny. Kierując się czerwonym szlakiem dochodzimy do wejścia do Parku, uiszczamy opłatę i idziemy sobie dalej. Parę kroków dalej stoi pomnik Stefana Żeromskiego, omszały i zlewający się z zielenią lasu. A troszkę wyżej źródełko świętego Franciszka oraz drewniany kościółek. Idziemy dalej w las, cały czas lekko pod górę, jak dla mnie lajtowo - jest parno po deszczu (de facto świeci słońce i cały czas jeszcze lekko pokrapuje deszczyk, jest wilgotno i duszno) i towarzyszy nam rój komarów - to największa uciążliwość tej wędrówki. Przez większość szlaku ułożone są poprzeczne zapory z pni drzew ale nie stanowią utrudnienia, idzie się ...

Zamek w Chęcinach

Obraz
W tym roku nie mieliśmy długiego czerwcowego weekendu za sprawą bierzmowania syna więc i  żadnych dłuższych planów wyjazdowych. Ale żeby nie siedzieć bezczynnie w domu, postanowiłam wyciągnąć moich Chłopaków na dwa dni w Góry Świętokrzyskie. W planach trochę wędrowania (dla mnie szczyt Korony Polskich Gór do zdobycia), trochę jazdy rowerem -  jednym słowem relaks. Wyjeżdżając w Boże Ciało nic nas nie goniło bo nie było większych planów na dzień, więc po drodze postanowiliśmy zobaczyć zamek w Chęcinach. Na parkingu przywitała nas drewniana rzeźba w otoczeniu obłędnie pachnących róż, z panoramą na wzgórze zamkowe. Idąc do góry wybraliśmy ścieżkę po prawej stronie, wzdłuż której są kolejne rzeźby królów, książąt, postaci historycznych  - a na końcu królowa Bona.  Do zamku wchodzimy przez bramę i od razu rzuca się w oczy fakt jak bardzo jest on przygotowany pod turystów - heraldyka, skarbiec, tablica informacyjna z historią zamku, klatka w której zamykano więź...

Klucze, Róża Wiatrów

Obraz
Na rowerową, popołudniową wycieczkę wybraliśmy się w stronę Klucz, żeby zobaczyć niedawno powstałą Różę Wiatrów. To zagospodarowany turystycznie punkt widokowy na Pustynię Błędowską.  Ponieważ nie znaliśmy trasy to początkowo wybraliśmy drogę asfaltową z Bukowna, przez Bolesław w kierunku na Klucze - przy ruchu samochodowym nie jechało się zbyt miło. Powrotna trasa już lasem była bardzo przyjemna choć obfitująca w komary - cóż, takie mamy lato tego roku. Sama Róża Wiatrów to kompleks kilku drewnianych altan połączonych chodnikami zbiegającymi się centrycznie, więc kształtem odpowiadającym znanemu z kartografii symbolowi róży wiatrów. Wokół tablice informacyjne dotyczące tego rejonu Jury Krakowsko - Częstochowskiej oraz ciekawostek na temat Pustyni Błędowskiej.     Jak dla mnie funkcja tego miejsca nie do końca przemyślana bo widok bezpośrednio na pustynie ma się tylko z 2-3 altan, brakuje mi tu jakiegoś punktu centralnego, może wieży widokowej? Postawiono t...

Zamek Tenczyn w Rudnie

Obraz
W niedzielę nie chciałam siedzieć w domu, mimo że gorąc na dworze to siedzenie w domu nie wchodziło u mnie w grę. Poranek co prawda zweryfikował moje dalekosiężne plany, więc na szybko powstał plan awaryjny - krótka wycieczka do miejscowości Rudno, do tamtejszego zamku. Dla mnie to miejsce bardzo mało znane i rozpropagowane, choć to część szlaku Orlich Gniazd, to niedawno dopiero się o nim dowiedziałam z internetu. A to zaledwie pół godziny drogi od mojego rodzinnego miasteczka. Więc przedpołudniem stawiamy się na zamku, który w ciągu kilku ostatnich lat uległ znacznej odbudowie i zagospodarowaniu pod turystów (fajnie, choć metalowe elementy to dla mnie barbarzyństwo, drewno nietrwałe ale daje lepszy efekt wizualny). Zamek Tenczyn wznosi się na wzgórzu dzięki czemu od razu wita nas piękna panorama okolic już w drodze do zamku. Na zamek wchodzimy bramą herbowa wprost do barbakanu, który można obejść dookoła z górnego poziomu. Potem wędrujemy dalej i podziwiamy kolejne, wyłania...