MTB Rabsztyn - Klucze - Rabsztyn.

Mąż chciał mi dziś pokazać fajną rowerową ścieżkę w bukowym lesie, którą jechał na zawodach MTB Bike Maraton. Ponieważ nie było konieczności zrobienia pełnej trasy (30km), postanowiliśmy wyruszyć z Rabsztyna. Więc spod zamku wyruszamy czerwonym szlakiem rowerowym w kierunku Bogucina. Zaczyna się miło, lasem, szutrem, lekki podjazd ale też fajny zjazd do wsi; tu tylko przejeżdżamy przez drogę i znowu wbijamy się w las. Pniemy się pod górę po piaszczystej drodze wiodącej zboczem Góry Zamczysko. Na szczęście potem jest w dół, prosto do Jaroszowca. I tu znowu tylko przecinamy drogę, mijamy Sanktuarium NMP i znowu do lasu! I tu zaczyna się problem... ścieżki rowerowe biegną bokami, my zaś, zgodnie ze śladem z MT Bike Maratonu, pedałujemy stromo pod górę. Ja mam dość, moje płuca płoną! A gdy się okazuje, że powinniśmy nie skręcać w lewo tylko jechać bardziej w prawo - a tym samym wrócić się pod górę, powiedziałam: Ja Pas! Takie ekstrema nie dla mnie. Mąż potulnie...