Sierpień - podsumowanie

To co warte wspomnienia o moim sierpniu 2025, a czego jeszcze nie było na tym blogu, to SPACERY. 

Zacznę od tych najważniejszych - z moim Synem. I tak odwiedziliśmy kilkakrotnie (wg kolejności zdjęć) Park 3Stawy w Katowicach/Muchowiec na spacer i lody, Fabrykę Porcelany aby coś zjeść, łapaliśmy wieczorne słońce nad Pogorią IV i zalewem Sosina.
Bardzo cenne momenty, rozmowy i chwile milczenia. Ogromnie jestem wdzięczna za nie.
Mam nadzieję, że będziemy je kontynuować.


Był też spacer po Bukownie z moimi przyjaciółkami - i pierwszy znaleziony podgrzybek!


Spacerowałam też z przyjaciółkami po Parku Śląskim oraz osiedlowych terenach zielonych z małą Tinką.


 W sierpniu miałam też okazję uczestniczyć w treningu biegowym! Tak, ja! Dla mnie bieganie to jedna z form ruchu, kardio które trzeba wpisać w plan zajęć na siłowni, nie jakaś wielka pasja. Ale zapisałam się do pracowego "running community", plus  przygotowania do Poland Business Run 2025 - dodatkowa motywacja. Było przyjemnie, myślę od czasu do czasu brać udział w tych spotkaniach. Bo z moją regularnością bywa różnie.


Z nowych aktywności, doświadczeń, zaliczę grę z Synem w Warhammera. Od dawna K.maluje figurki do gry, wkładając w to mnóstwo czasu, uwagi i skupienia (i pieniędzy). Wyszły na prawdę fajnie, taka precyzja i dbałość o szczegóły budzi mój podziw. Ma talent po mamusi, haha!


Zaś na koniec sierpnia przypadł ślub i wesele mojego Bratanka. W uroczym plenerze (Ośrodek Kozi Bród w Trzebini), piękna pogoda, więc dużo czasu spędzało się na zewnątrz, rozmawiając i spacerując. Dawno nie byłam na weselu więc trochę byłam ciekawa jak teraz się je organizuje, jak ludzie się bawią. Było fajnie, choć w pojedynkę.


Ogólnie dobry miesiąc, z wakacyjnym vibem dzięki wyjazdowi do Włoch, ale też drobnym aktywnościom uatrakcyjniającym lato w mieście.