Balaton - północny brzeg rowerem
Poza moczeniem się w wodach Balatonu lub basenie, staraliśmy się też trochę aktywnie spędzić czas. Upał co prawda nie sprzyjał dodatkowym wysiłkom, no ale ile można leniuchować...
Balaton zainteresował mnie (a mego męża zwłaszcza) też ścieżką rowerową wokół jeziora, podobno bardzo dobrą. Oczywiście wykorzystaliśmy to na wycieczki na dwóch kołach.
Najpierw do Badacsony. Ścieżka świetnie znakowana, większość trasy biegnie równolegle do drogi lub torów ale jest poprowadzona osobno więc jedzie się komfortowo. Nie jest może zbyt szeroka ale można się minąć z rowerem z naprzeciwka; choć chwilami zieleń wdziera się na asfalt i robi ścieżkę wąską. Ogromny plus bo jest płasko więc jedzie się przyjemnie mijając po drodze kolejne miejscowości. Na molo w Badacsony regenerujemy się lodami i podziwiamy widoki. Powrót tą samą trasą.
W kolejny dzień ruszyliśmy w drugą stronę - do Zanka. Miło się pedałuje podziwiając widoki na Balaton i okoliczne winnice. Na plaży chwila oddechu i wracamy bo słońce się już chowa za horyzontem..
Objechawszy po kilkanaście kilometrów w każdą stronę wzdłuż Balatonu, kolejna trasa musiała biec wgłąb lądu żeby było urozmaicenie. Początek z Revfulop mocno pod górkę, uff... dojeżdżamy do miasteczka Kovagoors. Skręcamy w lewo i kierując się na Kekkut podziwiamy widoki. Malownicze łąki z pasącymi się końmi, przydrożne krzyże, starą nadrzeczną pralnię, źródło wody mineralnej Teodora.
W miasteczku Kekkut niestety nie zobaczyłam lawendowego pola (zamknięte); za to są urocze są te domki w jednakowym stylu ze schodkowym dachem i zdobieniami na pobielonych ścianach. Jedziemy dalej...
Jednak moje serce skradło Salfold - przeurocze miasteczko słynące z farmy (Salfold Major) ale też charakteryzujące się wieloma zabytkowymi, zadbanymi budynkami przydrożnymi krzyżami. Miasteczko sprawia wrażenie bajkowego. Obok tzw. kamienne morze, pozostałości z czasów kiedy było tu morze (?!)
Stąd już zjeżdżamy do Abrahamhegy i już wzdłuż Balatonu wracamy do Revfulop. Cudna wycieczka, 20km zrobione w przyjemnych okolicznościach przyrody.