Wyspa Sobieszewska - rowerem

 Co jeszcze można robić nad morzem? Oczywiście jeździć rowerem - u nas punkt obowiązkowy zawsze, a nad Bałtykiem jeszcze lepiej bo płasko. 

Pierwsza wycieczka dookoła wyspy. Ze Świbna jedziemy najpierw wzdłuż kanału wiślanego i Martwej Wisły, pięknie, sielsko. Spokojnie dojeżdżamy do Świbna, gdzie zjadamy obowiązkowe lody. Dalej do Rezerwatu Ptasi Raj (w kolejnym poście), i powrót lasem, w cieniu sosen. W sumie ponad 33km przejechane z dużą przyjemnością.


Druga wycieczka rowerowa była do Stegny, na kawę z przyjaciółką też się urlopującą.
Najpierw przeprawa promem przez kanał Wisły, potem pięknym lasem, szeroką trasą rowerową R9 i R10. Powrót żeby zdążyć na ostatni kurs promu o 21-wszej, w wieczorowej scenerii. Kolejne 31,5km przejechane.



Rowerem poruszaliśmy się też aby podjechać do lokalnych atrakcji - np. zbiornika wody Kazimierz. Zwiedzanie za darmo, ale trzeba się zapisać wcześniej; przewodnik opowiada ciekawie plus na koniec wyjście na taras widokowy. Rozciąga się z niego piękna panorama, od Trójmiasta, przez Hel po ujście Wisły (przy dobrej widoczności).


Rowerowanie po wybrzeżu bardzo mi się podobało, mało przewyższeń, dużo dobrych ścieżek w lesie. Nie próbowałam jazdy po plaży bo nie chciało mi się pchać roweru przez całą plażę aż do linii wody - może gdyby było chłodniej to bym się skusiła; "next time" ;)