W Rudzkim Lesie. Jankowice Rudzkie
W ostatni weekend września odwiedzaliśmy rodzinę mego męża w Jankowicach koło Rud. To bardzo urokliwe tereny - piękne, rozległe lasy i pamiątki śląskiej kultury. Tym razem w niedzielny poranek, czyli już w październiku, wybraliśmy się na krótki spacer. Ruszamy drogą koło sterej leśniczówki "Krasiejów". Przeurocza. Na przeciwko ktoś obsiał pole kwietną łąką - astry, stokrotki, onętki, aksamitki i inne; feria barw!
W naszym spacerze towarzyszą nam dwa psiaki - biały chart rosyjski Borżoj (Leila) oraz owczarek niemiecki (Harry) - przeszczęśliwe bo mogły się wybiegać, choć w lesie sporo ludzi - grzybiarze w natarciu.
Spacerujemy wśród ukrytych w lesie wodnych oczek - stawów/zbiorników retencyjnych. A jedyne grzyby które nam wpadają w oczy to pierwszej klasy muchomorki i psiaki.
Spacer bardzo przyjemny w ciepłe słoneczne popołudnie. Lubię taki kontakt z przyrodą. Mogłabym tak łazić długo - ale niestety pora wracać do domu.
Bonus: gwiazda wieczoru czyli Leila, prawie 3- letnia suka, dama pierwsza klasa.