Ręczne robótki - szydełkowa torebka
Kolejny raz wzięłam się za rękodzieło. Tym razem natchnieniem była moja siostra, która jest mistrzynią robótek ręcznych - bez przerwy coś „dłubie” i wychodzą jej na prawdę fajne rzeczy . Zaczęło się od tego, ze zrobiła raka torebkę dla siebie. O jaka fajna, tez chce! Wiec zrobiła i dla mnie - szara, zgrabna torebunię; ja dodziergałam sobie do niej pasek tylko.
No i jak wyruszyłem do ludzi z moją nową torebą, to usłyszałam od mojej przyjaciółki ze też by taką chciała . Wiec pomyślałam „czemu nie…”.
Zakupiłam wiec sznurek i szydełko, plus dodatki, i zaczęłam zabawę.
Najpierw filmik na YouTube, krok po kroku, robię zgodnie ze wskazówkami. Początki ciężkie, wciąż pruje i zaczynam od nowa - a bo za szerokie; a bo źle robię oczka brzegowe; a bo się pomyliłam…
W końcu poszło, wpadłam w rytm i szło już sprawniej. Niby proste ale przybywa robótki powoli, a jak zauważyłam pomyłkę w dwóch oczkach (co wymagałoby sprucia ok. 5cm) to stwierdziłam ze już tak zostanie. Palce trochę bolą od trzymania sztywnej pozycji, wiec robię po trochu, potem przerwa. Ostatecznie, w niewiele ponad tydzień, udaje mi się ukończyć całość, pozszywać i pozakańczać, dorobić pasek (filmik tu); zaś mąż pomógł z wpięciem zapięcia.
Efekt bardzo mnie zadowala, jestem duma z siebie. Mam nadzieję,że obdarowana też będzie zadowolona.