Francja. Paryż cz.2

Drugi dzień paryskiego zwiedzania rozpoczynamy spacerem w stronę Muzeum Armii. A tuż za nim Plac Inwalidów, a raczej plac budowy.


Przechodzimy nad Sekwaną i kolejny punkt to Grand Palais i Petit Palais. W małym pałacu  najpierw wchodzimy do ogródów gdzie wypiajamy kawkę. 


W muzeum jest darmowa wystawa sztuki, wchodzimy na chwilę - sztuka współczesna ale w dobrym stylu, podobało mi się kilka rzeczy.


Dalej w stronę Placu Concorde - placu budowy, jak się wpatrzymy to widzimy egipski obelisk i fontanny (ach co za szkoda...)


Wchodzimy do Ogrodów Tuileries i spacerkiem dochodzimy do Luwru. Tu jak zawsze tłoczno, kolejki do wejścia. My tylko podziwiamy z zewnątrz i ruszamy w dalszą drogę.


Opera Paryska też zasłonięta - nie robię zdjęcia zniechęcona. Na poprawe humoru galeria handlowa Lafayette Hausman. Pamiętam to miejsce z mojej wizyty w Paryżu 16 lat temu z mężem (5ta rocznica) zrobiło duże wrażenie. I dalej robi bogactwo dekroacji i szklana kopuła, a także piękny widok z tarasu na dachu.

Z Lafayette idziemy na Monmarte. Tu wąskie uliczki mają więcej zieleni, małe sklepiki i cukierenki; urokliwie. Pod sam koniec wędrówki schody prowadzące do Bazyliki Sacre Cour.


Przed Bazyliką jak zawsze pełno ludzi na schodach, podziwia panoramę Paryża. Robi wrażenie. Wchodzimy do środka - akurat zaczyna się msza i śpiewa francuska chórzystka. Pięknie.



Ze wzgórza schodzimy już głównymi schodami, obracając się podziwiamy tą majestatyczną budowlę. A tu jeszcze dodatkowe zdjęcie zrobione z dachu galerii Lafayette - widać jak wielki to obiekt.

  

Schodzimy ze wzgórza i zahaczamy jeszcze o Plac Pigalle i Mulin Rouge. Wiatrak uległ uszkodzeniu niestety.


Teraz pora na ostatnią atrkację tego spaceru - wyspę Cite i Katedrę Notre Dame. Mimo iż w remoncie / budowie, to robi wrażenie.


Aby chwilę odpocząć siadamy coś zjeść (żabie udka), a potem wracamy do naszego apartamentu. 

Ale to nie koniec atrkacji dnia. Jako wisienkę na torcie wybieramy Wieżę Eiffla w nocnej odsłonie  - o każdej pełnej godzinie począwszy od 21:00 mieni się światełkami. Spektakularne. Dopiero światło wydobywa piękno tej "kupy żelaza"!



1,5 dnia w Paryżu, 28km spacerowania. Widoki, architektura, nastrój, tak 9/10 (punkt mniej za place budowy wszędzie). Londyn zrobił na mnie większe wrażenie, ale tu też pięknie.