Francja. Senils.

Podczas pobytu we Francji, miałam też okazję zwiedzić miasteczko Senlis (departament Oise). Początki miasteczka sięgają aż czasów starożytnych, kiedy znajdowała się tu rzymska osada zwana Augustomagnus. Senlis nazywa się miastem królewskim, bo w I w. właśnie tu wybrano na króla Francji hrabiego Hugona Kapeta, który zapoczątkował dynastię Kapotyngów. Więc podczas zorganizowanej wycieczki z przewodnikiem, miałam okazję zobaczyć najważniejsze miejsca starego miasta. Nie będę tu opisywać każdego miejsca pod względem historycznym - jeśli kogoś ciekawi historia Senlis, to wierzę, że znajdzie informacje w internecie.

Ruszamy na zwiedzanie. Zaczynamy od pozostałości po murach miejskich z I w. 

Potem Katedra Notre Dame, gdzie mieszają się style, począwszy od romańskiej kaplicy (pierwsze dwa zdjęcia wnętrza), po gotycki styl nawy głównej. 


Idąc dalej, dochodzimy do ruin zamku z IX wieku, oraz towarzyszących mu zabudowań.


Schodzimy też do piwnic, które służyły głównie do przechowywania żywności w chłodzie. Pierwsze podziemia mają bardzo ładne, gotyckie łuki; zaś poziom niżej to po prostu jama - podziemny korytarz.

Na koniec zwiedzaliśmy pozostałości po rzymskim amfiteatrze, gdzie najprawdopodobniej odbywały się igrzyska i (być może) walki gladiatorów. 

Spacer uliczkami starego miasta był bardzo przyjemny, zaglądanie w zaułki i dostrzeganie detali tych miejsc. Mnie najbardziej zauroczyła roślinność, która zdawała się wyrastać znikąd (dosłownie skrawek ziemi, tyle ile zajmują korzenie lub pędy). Zieleń nadawała tym miejscom zupełnie inny, mniej surowy charakter. 


Miasteczko Senlis (jego zabytkowa część) jest bardzo urokliwe, ja lubię takie "starocie", gdzie czas powoli rzeźbi swoje ślady. Jeśli ktoś będzie w okolicach Paryża to zdecydowanie polecam.