Prisojnik - via ferrata przez Okno
Po kilku dniach postanowiliśmy przenieść się bliżej wyższych partii gór bo nasze plany obejmowały też aktywności na wysokościach. Zmieniliśmy więc miejscówkę na Trenta – i KampTrenta. Stąd wyruszyliśmy na via ferratę na Prisojnik, polecaną przez znajomych jako ciekawą i średnio trudną – czyli w sam raz dla nas. I faktycznie – sześciogodzinna wycieczka była świetna. Początek via ferraty znaleziony bez problemu, potem już zaczęliśmy się piąć do góry.
Jeśli chodzi o oznaczenia szlaku to tabliczki są tylko na krzyżówkach,
wszystkie oznaczenia na trasie malowane są czerwoną farbą na skale – kropki,
kreski; na naszej trasie wszystko było odnowione i dobrze widoczne. Muszę jednak
dodać, że Słoweńcy mają dosyć luźne podejście do wyznaczania odcinków z
olinowaniem. Pomiędzy odcinkami z zabezpieczeniem była też duża część podejść
bez stalowych lin, gdzie szło się granią pod górę asekurując się cały czas
rękoma; owszem skała była w połogu ale o trzeba było uważać.
Po drodze podziwiamy Twarz kobiety w skale - charakterystyczny punkt tego szlaku.
Na zdjęciu poniżej szczelina - tą rysą właśnie prowadzi nasz szlak z ubezpieczeniem. Wąsko, plecak sprawia, że trzeba się nagimnastykować aby się przecisnąć do góry.
Ostatni fragment pod okno to walka zmęczenia ze skupieniem – długi
odcinek prowadzi piargiem, gdzie wszystko usypuje się spod stóp jak piasek, zaś
wystające skały nie są stabilne, więc trzeba było uważać przy wyborze
asekuracji i podtrzymywania się skał.
Ale przejście przez okno a tym samym osiągnięcie naszego
szczytu wędrówki (2105 m n.p.m.) i piękny widok szybko sprawiły że ogarnęła nas
radość i zachwyt. Zaś silny wiatr nie pozwolił nam siedzieć za długo, więc
zaczęliśmy zejście w dół – długie, strome i miejscami nie takie proste. Ale
widoki na Alpy Julijskie piękne.
Fotograficzna dokumentacja zrobiona telefonem komórkowym bo nie odważyłabym się nieść dużego aparatu ze sobą podczas wspinaczki. Reszta pięknych kadrów zostaje pod moimi powiekami.
Tydzień w Słowenii minął szybko, było intensywnie, aktywnie i bardzo, bardzo sympatycznie. Pora ruszać dalej. Kierunek: Włochy.