PACA

Czyli region Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże (fr. Provence-Alpes-Cote d'Azur). Dla mnie jeden z piękniejszych - jeśli nie naj - regionów jakie widziałam. Pełen uroczych miejsc, perełek odkrywanych co krok. Dosyć zróżnicowany, więc każdy znajdzie coś dla siebie - góry i skały, rzeki i morze, naturalna roślinność i malownicze pola oraz sady; duże miasta i maleńkie miasteczka. Ma się tu często wrażenie, że czas albo wolniej płynie albo stanął w miejscu. Chociażby Citroen 2 CV którego dosyć często można tu spotkać (dla mnie kojarzył się z filami o słynnym żandarmie z Saint Tropez, z lat 60-tych). Mnie zachwycały zaułki, maleńkie ogródki, detale, drobnostki, ale też piękne wysokie góry. Wszystko chyba - trudno mi znaleźć coś co mi się nie podobało.
Polecam wszystkim zwiedzanie Prowansji bocznymi drogami, przejeżdżając przez różnorakie miasteczka i wsie - my dużo tak właśnie podróżowaliśmy. Można ujrzeć na prawdę urocze miejsca. Poniżej parę ujęć, może choć w części dają posmak tego co nas spotkało (część zdjęć robiona prosto z samochodu).
Chętnie tu jeszcze wrócę.