Sisteron

Podczas pobytu w Prowansji odwiedziliśmy niedalekie Sisteron. Miasteczko leży u zbiegu rzek Durance i Buech. Na północnym skraju miasta wznosi się klif do Rocher de la Baume, niesamowita skała z pionowymi żebrami o imponującej wielkości (w najszerszym z nich może zaparkować samochód); pod nim przycupnęły domki. Historia Sisteron sięga czasów rzymskich o czym świadczą pozostałości zabudowań w postaci starożytnych kolumn; jest tu mnóstwo zabytkowych miejsc - kościół, wieża zegarowa, stare miasto. 






Ale największą atrakcją jest cytadela pochodząca z XVI-XVII wieku i postawiona w celach obronnych. Imponuje swoją wielkością, jest przy tym bardzo ładna pod względem architektonicznym. Jest tu również akcent polski: więźniem cytadeli był polski książę Jan Kazimierz, oskarżony o spiskowanie i uwięziony na zlecenie kardynała Richelieu; dziś w jednej z wież znajduje się rekonstrukcja celi oraz sala pamiątkowa. Ze szczytu twierdzy roztacza się piękny widok na miasto.
Akurat podczas naszej wizyty cytadela była miejscem wystawy rzeźb - nagie postaci w różnych sytuacjach i pozach. Wyglądało to świetnie.














Panoramy robione telefonem aby pokazać całość:



Bonus: spacerując po starym mieście natrafiliśmy na Prawdziwych Francozów: grupka znajomych siedziała przy stoliczku, jadła, piła wino, grała na gitarze i śpiewała; wszystko tak zwyczajnie, na ulicy, wśród tłumu ludzi; wow...